INTERWAŁY CZASOWE

Interwały czasowe – mówią o tym, że jesteśmy parę razy dziennie wyłączani (na sekundy) i o tym nie wiemy. W tym czasie coś innego się włącza i coś robi. 

Ten czas może być wykorzystany np.: do ataku na drugiego człowieka, lub położymy gdzieś przedmioty i szukamy. My to robimy, a nie pamiętamy o tym (zwierzęta się przed tym bronią). Interwały czasowe są przejściami między rzeczywistością, a teraźniejszością (teraz – to ta chwila). Rzeczywistość to całość, a tam czas nie istnieje, tam jest zapisane wszystko, co się wydarzyło i co ma się wydarzyć. Nie są blokowane, ale też nic, co by się działo, nie potrafi z nich skorzystać. Nawet Bóg w nich nie istnieje, choć są stworzone pod Jego okiem, według Jego założeń.

Interwały czasowe są kluczem do wolności, do raju i nadziei, do zmartwychwstania. Dopóki w te tunele żywy człowiek nie wejdzie, dopóty nic na tej ziemi się nie zmieni. Jezus stanął w interwałach. Daleko sięgnął za kurtynę do rekwizytorni i wyciągnął stamtąd, co chciał. Ale to za mało by zmienić świat, by obudzić Świadomość, by rozpromieniła się blaskiem. To właśnie tu znajduje się klucz do opanowania tego świata, bowiem każdy, kto tu wejdzie ma takie samo prawo. To prawo powstało, gdy Bóg śnił w swoim śnie (siły ciemności wykorzystują interwały i mieszają w ścieżkach losu).

Żeby pewne rzeczy zrozumieć trzeba dopowiedzieć o czasie. Ludziom się wydaje, że to wszystko co się dzieje jest trwałe. Tymczasem sekundę temu mogło się zmienić 5 % tego co było – łącznie ze zniknięciem jakiegoś państwa. Dotyczy wszystkiego co jest materialne; zwierząt, UFO. To jedna programowa Rzeczywistość. Jeśli my do czegoś dążymy, ciśnienie jest stałe, zmienia się DNA fizyczne, energetyczne, duchowe, boskie, a nawet przestrzenne. Te zmiany potrafią być bolesne, ale dzięki temu człowiek zyskuje możliwość robienia czegoś. Czyli, jak ktoś z was będzie chciał (a to jest poziom energetyczny, więc nie ma znaczenia dobry, czy zły – mowa o schemacie) chodzić po wodzie, czy lewitować i usilnie tego będzie pragnął, to się zapisze. To powoli jego DNA jest zmieniane. I to zostanie w nim uruchomione. Jeśli zechce uzdrawiać, powoli będzie to w nim uruchamiane. Tutaj chodzi o jakieś większe wydarzenia, ale to związane jest z mocą. Na potrzebę chwili, wielkich wydarzeń nagle „coś” pojawia się z takim zapisem, jakby to istniało tysiące lat (choć sekundę temu tego nie było). Na potrzebę chwili, kiedy my wzrastamy tworzy się nową Rzeczywistość. Nie było jakiegoś miasta, kontynentu i nagle się pojawia zwykły program. Nagle powstaje zapis. My odczuwamy iluzyjną głębię – to już było dawno temu.

To nagle powstało i wydaje ci się, że to jest np. od 300 lat. Ty nie jesteś tam, nie jesteś w przeszłości, jesteś tu i teraz, a to jest w przeszłości. Nagle pojawiają się informacje, zapisy w naszych głowach. Pojawiają się nowe fragmenty Rzeczywistości. A nam się wydaje, że to istniało. Jest na to wiele dowodów. Ludzie mają nie w pełni wymazane zapisy. 

UFO też z tej techniki korzysta. My mamy interwały. Co chwilę zasypiamy. W naszym świecie jest ciągłość, ale w prawdziwym nie ma tego. Tu się wszystko zmienia, w zależności od tego, do czego dążymy. 

Jak ktoś będzie silnie nad sobą pracował i będzie chciał coś poznać, nagle pojawia się to rozwiązanie, łącznie z jakimś miastem, informacją, byle się to stało. Program umożliwiający albo drogę do Boga, albo zostaję na swoim poziomie.

Można sprawdzić na skali, ile wielkich wydarzeń w naszym życiu nagle się pojawiło. Choć do głowy by nam to nie przyszło. Ilu ludzi zniknęło, a ilu się pojawiło. Tak działa ten totalny program. Jak możesz coś zrozumieć, działać, zmieniać, ale trzeba osiągnąć pewną wartość. Włącza się kolejny program, pojawia się zapis, że od dziecka to co robiłeś, to przeszłość, która nie istnieje.

Podkast czyta Ania Dardzińska. Definicję – na podstawie Akademii Wiedzy Duchowej, wiedzy i nauk, Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska, zredagowała Beata Rosołowska.

ILUZJA CZYLI SAMOOPĘTANIE

Jak rozpoznać u siebie iluzję czyli formę samoopętania?

Jak jesteśmy w iluzji to jej nie rozpoznajemy, bo najczęściej my chcemy, by iluzja była. Tworzymy iluzję na temat związków, czy rzeczywistości, w które my wierzymy. Wynika to z naszych potrzeb. Jak jesteśmy słabi i uzależnieni od kogoś lub sytuacji, to przystajemy na to, bo myślimy, że sami nie damy rady i tworzymy iluzję. Tę iluzję na co dzień tworzymy wszędzie, np. w pracy, czy w domu. Jest to mechanizm pseudoobronny, ale ściągający człowieka w dół. Też system tworzy iluzję. Na co dzień wyobrażamy sobie, że różne rzeczy istnieją w dziwnych układach zależności, w dziwnej konfiguracji, choć tej konfiguracji nie ma. Widzimy jakąś scenę i nadajemy jej osobliwy sens. Reżyserujemy ją po swojemu. Widzimy na ulicy kobietę z wózkiem, auto jadące i jak włączymy emocje, one łączą się z myśleniem. Wtedy włącza się umysł i umysł analityczny. Nagle myślimy, że auto niefortunnie skręci potrącając wózek i dziecko wypadnie. Inaczej to wygląda gdy wyłączymy emocje. Ta gra, która się odbywa między psychiką, a umysłem wynika też z naszej Mocy. Wola, odwaga, odnalezienie się w rzeczywistości sprawia, że jesteśmy mocni i wierzymy, czy sobie w życiu poradzimy, czy też nie. Jak tego nie wykształciliśmy w sobie, to lepiej stworzyć iluzję obronną, czyli mechanizmy wtórne obronne, by we własnych oczach uznać się za osobę właściwą, poprawną, by to w co wierzymy trwało.

SAMOOPĘTANIE EMOCJONALNE – gdy przez przyzwyczajenia i zdarzenia w naszym życiu nie potrafimy o niczym innym myśleć.

SAMOOPĘTANIE MYŚLOWE – te myśli to tylko programy, ale Istoty które je roznoszą to myślące energie (robactwo energetyczne) – a produkujemy je my, np. nienawiścią. Pleśń Śmierci w 70% może odpowiadać za samoopętanie myślowe.

Człowiek mocny, odnajdzie się. Nie pozwoli sobą pomiatać (umie powiedzieć ….nie….). Nie ma obaw, robi swoje, dorabia się swojego. Góra mówi: wszystkiego masz się dorobić własnymi rękami. Prawo jest tu tak ustawione, by ludzie się między sobą dręczyli. Człowiek odważny, inteligentny, itd., trochę duchowo i energetycznie obudzony zawsze wie, że musi zapracować na swój sukces. Nie wchodzi w iluzję, że ktoś mu w tym pomoże. Kto chce pomaga i nie ma tu reguły wdzięczności. 

Jak rozróżnia się iluzję, gdy się w niej jest; można przyjrzeć się temu, jakim się było wcześniej, kiedyś. Można zobaczyć co się teraz dzieje, a co było i można dostrzec różnicę.

W radości wszystko poprawnie widzimy. W wyższy poziom energetyczny należy wejść i stopniowo rezygnować z iluzji. Iluzję tworzą programy idące od kogoś i to jest najgorsze zagrożenie. Z iluzji trzeba się obudzić, ale ona z powrotem wróci jak nie popracuje się nad wolą i odwagą. Jeśli nie będziemy pracować nad sobą i walczyć o siebie, to znowu i tak wejdziemy w iluzję, bo to jest samourok, czyli obronna szafka i zamykanie się w sobie. Narzucanie sobie, że się nie da rady, też jest iluzją. Gorsze jest opętanie, ale to nie iluzja tylko sterowanie psychiką. Za iluzję odpowiadamy sami, bo wynika ze słabości w nas ukrytych i z chęci uniknięcia starcia, walki o to, o co zawsze powinniśmy się bić, a nie ustępować pola. Stwórca nas stworzył i nie możemy dać się poniewierać. Jak masz o tym inne zdanie, jesteś w systemowej iluzji. 

Należy obudzić się z tego, bo to działa wszędzie, ale to można ujrzeć tylko z poziomu Świadomości. Zadbać o radość, o siebie, zdobyć wolę, odwagę na Alei Zwycięstw i działać jak torpeda. Włożyć w to trochę wysiłku, a Bóg na nas czeka. Nie powiedział, że mamy być niewolnikiem. Iluzja to pułapka na świadomość.

ZOBACZ TEŻ: Iluzja

Definicję – na podstawie Akademii Wiedzy Duchowej, wiedzy i nauk Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska, zredagowała: Beata Rosołowska.