OGIEŃ PRZEMIANY

ŚWIĘTY OGIEŃ PRZEMIANY, ten co przyniósł Prometeusz, to ogień budzącego się DNA, z którego zostaje uwolniona świadomość i moc, w którą Bóg wszystkich wyposażył. Wszystko zmierza do Pierwszego Kryształka, czy Pola Kryształów i przez nie do Pierwszego Kryształka , który wszystko wyświetla, a jeżeli tak, to wyświetla go we wszystkich postaciach, tych prawdziwych, iluzyjnych jak i sprzecznych z tym co być powinno. PODKAST – EDEN – czyta Ania Dardzińska. Definicję – na podstawie materiałów, wiedzy i nauk Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska.

ŚWIĘTY OGIEŃ PRZEMIANY, ten co przyniósł Prometeusz, to ogień budzącego się DNA, z którego zostaje uwolniona świadomość i moc, w którą Bóg wszystkich wyposażył. Wszystko zmierza do Pierwszego Kryształka, czy Pola Kryształów i przez nie do Pierwszego Kryształka , który wszystko wyświetla, a jeżeli tak, to wyświetla go we wszystkich postaciach, tych prawdziwych, iluzyjnych jak i sprzecznych z tym co być powinno. Ten Ogień Przemiany i tak w nas jest. My wchodzimy do Raju, czyli wewnętrznej Świątyni Serca po to, by odczuć te parametry, wartości, które i tak tam są, ale przytłumione przez energie, które w tym świecie stanowią dla nas windukowaną wartość wyższą. W Świątyni Serca postrzegamy, że Bóg nas we wszystko wyposażył, wszystko tu jest i ten Ogień musimy wydobyć z siebie. Ogień Przemiany, po który musimy sięgać, jest materialnym dowodem cudu, on jest i robi sam, jak coś co już istnieje. Jak się uprzemy, to nawet jak będą zapory jeszcze wyżej istniejące ponad nami, to my możemy wznieść się ponad te zapory bezpośrednio do Boga.

Ważne jest by ogień przemiany utrzymać:

* wprowadzić do domu obiekt kochania (umowny)

* pasja

* jedność z Górą, Most Tęczowy

*rozmowy z Bogiem

MODLITWA „Złoty Ogień Zmian”
Ogień Przemiany jest symbolem energii zrodzenia. Moc Śmierci mamy, kasujemy
wszystko, co jest i co trzeba podpalić życiem. Schodzi Głowica, wysuwa się Kryształ Życia.
Mamy umiejętność zapisania w człowieku tego, o co nam chodzi – w DNA. Patrząc na człowieka, robimy mu zdjęcie tego, co chore (aparat fotograficzny w głowie, przy 6 czakrze) jest zapis. Otrzymujemy płomienie na dłonie – Ogień Życia i Ogień Śmierci. Płomienie wchodzą w ciało, w każda cząstkę nas, w każdy kryształek. Niszczą w nas przywiązanie do ciała, do tego wymiaru (zapominamy, że nie jesteśmy stąd). My jako te potężne istoty ze Strumienia Czasu zeszliśmy tutaj, jeszcze się budzimy i jest to poziom nauki, ale gdy będziemy o tym pamiętać, wszystko będzie poprawnie działać. W naszym uzdrawianiu to my jesteśmy Bogiem, to my jesteśmy Ogniem Życia. Skoro jesteś, to możesz – to uruchomienie woli podnosi znacznie parametr energetyczny, a on się na trwale zapisuje. Skoro zeszliśmy tu do działania to „Jestem i Mogę”. Więc przy działaniu to:

Ja jestem Ogniem Przemiany
to Ja jestem Duchem
to Ja jestem zdrowiem dla drugiego człowieka

Niech się tak stanie. Zmiany w nas zaszły. Jesteście Ogniem Przemiany, jesteście Duchem, zdrowiem, Bogiem – jesteście to możecie. Powiedzieć, o co chodzi i niech się stanie cud. Wejdź w ten stan, ale obudź się nie jako Ty z umysłem, z zapisem, obudź się jako Ty „tam”, zanurkuj w Planetę, w to ciało i pokaż, że Ty stamtąd to robisz, a nie Ty tutaj. Obraz: jest Światłość a my z Niej wyskakujemy na różne Planety tylko zapomnieliśmy o tym. Przypomnieć sobie skąd zeszliśmy i uruchomić nasze „tam” parametry. Otwieramy się na nasze „tam”, bo w nas to już było. Dzięki temu utrzymamy w działaniu to, jakbyśmy działali podpięci pod tamten parametr. Wyraźnie odczuć, że jesteśmy „stamtąd” (Światłością). To jest sen. My mamy poczuć się jak prawdziwi wysłannicy Boga. W danej chwili odczuć siebie „tam” i zadziałać. Żadne prawa nas w tym nie obowiązują. Złamać to, co nas ogranicza – uzdrawiać.

  • Działam tym, co stamtąd przynoszę – Ja Boży Duch
  • Boża Moc – z Niej pochodzimy
  • Bóg dotknie nas i wszystko się zmienia
  • Odnaleźliśmy się, więc się nie zdradzajmy
  • Odciąć się od ziemskiej tożsamości
  • Nie wikłać się energetycznie
  • Nie zabijać Boga w nas – czyli samego siebie
  • Odnalezieni w sobie idźcie i czyńcie swoją powinność
  • Jak działamy to całościowo – życie, przestrzeń, cała istota, choroba to tylko część.

MODLITWA „Ogień przemiany”
Jest Świątynia Serca, drzwi się otwierają, naprzeciw jest Duch Święty, ale otwierają się schody prowadzące w kosmos. Symbolem Ducha Świętego jest obraz Matki Boskiej, a to co jest w nas, co łączy nas z Duchem Świętym to Ciało Chrystusowe, to oznacza naszą Obecność. Tam dokąd schodzimy, tam gdzie jest nasza Obecność, tam możemy zakotwiczyć w działaniu naszą Świadomość. Świadomość jest zawarta wszędzie, wszystko zależy gdzie jest punkt skupienia uwagi. Natomiast jak jesteśmy gdzieś obecni to możemy tam działać. Ponieważ ciało Chrystusowe zalicza nie tylko szyfry – czyli DNA, ale i Macierz i to jest cała struktura, to także Duch Św. Kiedy Oni mówią o Przestrzeni to mówili o tym wycinku – czyli do Ducha Św. i to jest w tych drzwiach na wprost. Te wszystkie drzwi po lewej i prawej stronie doprowadzić nas miały do dwóch rzeczy:

  • po pierwsze przez uzyskanie doskonałości i pracy nad sobą do uzyskania
    obecności wszędzie czyli z góry na dół.
  • do uruchomiania czy budzenia w nas świadomości dziecka Bożego, a potem do
    świadomości Syna Bożego czyli odtąd do Ducha Całości, do Poza Rzeczywistości, a
    jeśli mówimy o kierunku do Ducha Św. – odtąd poprzez ciało fizyczne, DNA,
    Macierz do Ducha Świętego

Pozostał jeszcze jeden element, który jest potrzebny do działań. Narzędzia mamy, struktury
mamy (przestrzeń to jest struktura – bo to co mówią o tych związkach z przestrzenią już jest
dostępne). Statek kosmiczny- czyli my- może wyruszyć (schody przy końcu korytarza idące w dół) schodami w otwartą kosmiczną przestrzeń. Teraz, kiedy już jesteś cały, możesz korzystać z całego dobrodziejstwa. Dostaliśmy od Ojca (w poprzedniej modlitwie) kulę, która jest narzędziem, symbolem tej struktury, ona ustawia nas jako jedno narzędzie. To narzędzie, w przypadku uzdrawiania musi, oprócz wejścia w strukturę tej osoby, uruchomić w niej to, co jest potrzebne, dostarczyć temu organizmowi wszystko, co jest potrzebne. Symbolem tego są wszystkie wibracje, one tyczą się pierwiastków, mikroelementów, witamin, to są wibracje, zawarte są w świetle i będziemy to teraz tutaj postrzegać jako roziskrzony świat. Symbolem obudzenia duchowego tutaj jest wejście w kosmos i zaczerpnięcie stamtąd wszystkiego tego, co jest danemu człowiekowi potrzebne. Nasze ciała nie są zbudowane z pierwiastków, które występują tylko na ziemi, tak samo cząstki energetyczne. W kosmosie jest wszystko, kule i my, struktura. Duch Św. poprzez ciało Chrystusowe jest w nas obecny, my obecni jesteśmy już teraz wszędzie i możemy z tego kosmosu zaczerpnąć Całość i pokażą nam jak to się robi (w dwu etapach) technicznie i zabawowo. Przenika nas coś, co wiąże nas z Całością. Dostajemy się do kosmosu (inny niż znany nam) to wejście w plan, w to jak miała wyglądać kosmiczna rzeczywistość. Pędzimy na jakby wodnych skuterach. Na horyzoncie pokazuje się jakby zachód słońca – są tam różne, ostre kolory, jakby tam były wszystkie pierwiastki, barwy, wibracje. To co jest na horyzoncie w nas wchodzi, różne wibracje, ta struktura, którą nam przygotowali wcześniej, ten Chrystus w nas przyjmie teraz wszystko, ta przestrzeń przejmuje wszystkie te pierwiastki, wibracje, to w nas wchodzi. Ta struktura, ta kula, jak będziemy wchodzić w drugiego człowieka to będziemy w nim też obecni poprzez Ducha Świętego, automatycznie będziemy w nim mogli obudzić wszystkie pierwiastki, wibracje, wszystko to, co jest potrzebne, Macierz jest już w tym zawarta z całym schematem, z całym zapisem jaki powinien być, a świadomość od Stwórcy idzie ciągle na głowę. My ciągle promieniujemy obecnością, tym Duchem Św., natomiast te iskierki, te różne wibracje nie lecą. Wibracje albo zgromadzić w sobie (pokazują) i wcisnąć, albo lekko potrzymać ręce i zobaczyć jak w Duchu Św. wszędzie wibracje, wszystkie kolory, iskierki skrzące się w nim znajdą. Jakby było wszystko odtwarzane w nim to, co jest potrzebne. Obecni już możemy być wszędzie, wystarczy włączyć działanie tylko potrzebne są wibracje. Wszystko jest w strukturze zawarte, programie jak to otworzyć (jakie pierwiastki, jak ma być komórka zreperowana itd.), cały budulec jest tu zawarty, wibracje, iskierki wchodzą i robią co trzeba. Zaczęła się przemiana – czyli mamy dostęp do jakichś pierwiastków. To jest zapisane w Całości. Odnaleźć się jako ten, co już tylko odwiedza Świątynię Serca, tam pokazują jak obudzić Świadomość, a jednocześnie jak Duchem Świętym czyli obecnością scalić się z Całością.
Narzędziem jesteśmy my, ten ostatni artefakt, połączonym z Całością i ono wyłuska zewsząd wszystkie wibracje, które są potrzebne. Ta moc, dzięki obecności naszej we wszystkich poziomach głębi, gdzie są choroby zmiany, ta moc, która jest w nas zawarta, dzięki świadomości uruchamia działanie, wszystkie pierwiastki, wibracje już są dostępne – regenerujemy (to co trzeba). Wszystkość się pojawia i to zmienia. Replikatory. Obecność i Świadomość jest po to, by we wspólnym działaniu odczuć własne i innych szczęście. Koło się zamyka. Umysł musi zaakceptować różne kolorowe energie, więc trzeba je odczuć. To wszystko co jest tutaj we wszystkich wymiarach to jest: każdy kamień, każda cząsteczka w kosmosie – wibruje poprzez Ducha Św., może siebie pokazać – czyli jak brakuje pewnych elementów to po dotyku to się samoistnie dzieje. Dzięki naszej przestrzeni ściągane jest do działania wszystko co jest potrzebne. Całość tego działania, które robimy – uzdrawiania, przemiany, to wszystko jest też widoczne w postaci wzorów, węzłów energetycznych, wzorów graficznych, taki kod, dzięki któremu to cały czas działa. To jakby działanie, jakby forma zapisu tego. To wszystko jest proste, gdy się łączy nasza obecność z obecnością drugiego człowieka poprzez Ducha Św., a we wspólnej, stwórczej świadomości to działa.
Idziemy do Wieczernika, jest tam podwójny Jezus, biały i żółtawy (złoty), jest Budda i inni (mieli ciężkie życie, ale osiągnęli mistrzostwo). To wtajemniczeni Mistrzowie na tym poziomie co Budda. Oni cieszą się, bo potrzebują następców takich jak my. Przyleciał czarny, potężny Orzeł, rozbił Świętego Graala. Weszła Matka Boska, symbol Ducha Św., jak się zbliżała to Święty Grall zrastał się, zamienił się w duże jajo. Z jaja wydostały się kurczaczki, małe ale opierzone Orzełki i weszły nam w brzuchy, do każdego jedno. Teraz przy uzdrawianiu podejść do uzdrawianego, chwycić za ręce, położyć ręce na jego głowie i powiedzieć co ma być zdrowe. Słychać: „Synu, Córko Orła czy zrozumiałeś już czyim dzieckiem jesteś?” A to oznacza, że to samo się potrafi. Obudzili małe orzełki, jest wejście do Całości na bardzo wysokim poziomie. Pojawia się potężny Orzeł, który całą Rzeczywistość ma pod sobą. Teraz będzie tkane między nami, a nim połączenie. Będziemy czuć, jak od głowy nasze ciało będzie wypełniane czymś, taka fala na nas spływa. To co schodzi, co nas przenika, to jest ta sama wibracja, co na początku drogi każdego z nas pochłaniała tylko, że ona już jest mocna i pracowita. Znikły energie, nie czuje się wpływu energii, nie ma zewnętrznego tła energetycznego. Ma być budowa, ale i życie, zabawa.
Dotarliśmy, jak te małe kurczaczki, dotarliśmy do gniazda i zaczyna się wzrost. To jest tak jakby połączenie z Synem Bożym, wibracja jest bezosobowa, jakby podwalina, potrzebna do tego radość. Będą w nas inne jeszcze wibracje, wibracje stworzenia. To pasmo spoza
Poza Rzeczywistości zaczyna działać, to tak jakby ono mogło wchodzić albo oświetlać drogę dopiero komuś, kto się jako Orzeł zaczyna budzić, pisklak czy nie, po prostu się należy, idzie wsparcie. Nasza struktura jest niebezpieczna dla tych brutalnie zagubionych, bo jak podchodzi do nas człowiek zły, to to co z nas wystaje, to jest jak ostrze – to przed nami. Jak on podchodzi, jest „przecinany” i modelowany. Jak ktoś jest chory – a złap go, to wszystko co nieprawe od razu jest zniszczone, od razu są wprowadzane zmiany. Stajemy się twardzi przeciwko temu co jest szkodliwe, zmiana na to co trzeba. W ciszy wypowiedzieć modlitwę:
„Jesteśmy prawdą, jesteśmy światłem…” – czując już, że „jesteś”. Jesteśmy bardziej zwarci, wypełniający sieć niż to co robimy.

https://youtu.be/AbUAkLKm-wo

Medytacja. Wyspa Polan – odtwarzanie DNA. Ogień przemiany. Modyfikuj ścieżki losu – https://youtu.be/8mfC4jJDDH4
https://youtu.be/FYDJnV5Fntw
Modlitwa „Energetyczny krąg ognia”. Przemiana DNA. Metamorfoza. ZJPopko – https://youtu.be/FYDJnV5Fntw