OPIEKA

OPIEKA – to doglądanie i wspieranie strumienia życia, odpowiedzialność za niego wynikająca ze zrozumienia, że jest się elementem tego strumienia. Trzeba raz na zawsze dokonać wyboru, w którym jesteśmy ruchem miłości, kiedy jesteśmy bezpieczeństwem dla innych, opieką i oparciem. Kiedy opieka już jest włączona. Nie ma oddzielenia, bólu, krzywego oceniania, nie związanego z poznaniem prawdy, by jak najlepiej wszystko zmienić,
to jest stan duchowy, wszystko staje się normalne. PODKAST – OPIEKA – czyta Irena Chojnacka Definicję – na podstawie wiedzy i nauk Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska.

OPIEKA – to doglądanie i wspieranie strumienia życia, odpowiedzialność za niego wynikająca ze zrozumienia, że jest się elementem tego strumienia. Trzeba raz na zawsze dokonać wyboru, w którym jesteśmy ruchem miłości, kiedy jesteśmy bezpieczeństwem dla innych, opieką i oparciem. Kiedy opieka już jest włączona. Nie ma oddzielenia, bólu, krzywego oceniania, nie związanego z poznaniem prawdy, by jak najlepiej wszystko zmienić,
to jest stan duchowy, wszystko staje się normalne. Opieka to jest specyficzny stan. Tutaj poczujesz radość z tego, że możesz się opiekować, że widzisz jak twoje wysiłki nawet chęć by komuś było dobrze sprawiają, że życie tego człowieka i on się zmienia. Jak otwierasz kanał sobą pojawia się 170 IQ w całości istoty.

Najtrudniejsza jest opieka i troska, dlatego mówią, dostaniesz się do Raju jak dobrych czynów nazbierasz. Wszystko zależy od mocy.

MODLITWA OPIEKA : (skrót)
„Wyłaniają martwe obecności, fragmenty kolumn, rzeźb itd. Pojawia się istota, czuć jej ruch przepływu. Fragmenty kolumn, schodów, które leżą są jak z gigantycznej rzeźby, Bogów olimpijskich. Ta rzeźba żyje, to nie jest martwe tylko ta postać znieruchomiała. Tu nie ma ludzi, został tylko ten pseudo duszek zamknięty w tej przestrzeni. Jest tu dramat, Bóstwo, które tu rządziło, utrzymywało życie, skarlało, zamarło, bo mieszkańcy zniknęli, została tylko ta istotka, dzięki niemu funkcjonuje jeszcze ten świat. Gigantyczna postać i pozostałość po człowieku funkcjonuje w wyniszczonym stanie dzięki tej gigantycznej postaci u góry. Jedno i drugie jest półmartwe, w posągu jest resztka życia, duszek imituje życie. Aby życie funkcjonowało, ktoś musi o nie dbać. To jak z maszynerią i z biologią. Maszyneria to dla nas coś nieistniejące a jest to boska architektura, która wykonuje coś wg zasad zawartych w biologii. Biologia bez maszynerii nie może żyć a maszyneria jest niepotrzebna bez biologii. Pośrodku pokazują się potężni ludzcy Bogowie, którzy w toku ewolucji wzrastając, mając ciała ludzkie, potrafili na planetach siać życie. Jest kasta Bogów, którzy schodzą na planetę i zakładają tam życie, cywilizacje. Tu nawet woda wyschła, bo Siła, która nadawała temu ruch zniknęła. Kiedy jest ta Siła, Bóg, który się o wszystko troszczy, dba wtedy o życie na danej planecie leci trybem zaplanowanym przez biologię, przez wyświetlanie wszystkiego, utrzymywane przez maszynerię, Mrok. Jak ludzie odpłyną z planety i Bóg odejdzie, wszystko powoli zamiera. Musi istnieć coś, o co Bóg chce dbać, a dba o to co kocha, z czym jest zjednoczony, pojawia się woda, rośliny itd. i On to w sobie utrzymuje. Bez Jego opieki, kreacji wszystko umiera. Na każdą tę cząstkę na planecie działa obecność i świadomość Boga. Mówimy o Bogu, który na planecie jest od zawsze. Każdy z nas, mówimy o Zeusie, ma kontakt z potężną Siłą tylko sobie nie zdaje z tego sprawy, a ma, bo żyje, bo jest a to oznacza, że ten Bóg nieźle funkcjonuje, ponieważ czym się opiekuje, to do niego należy, w sprawczości. Dzięki temu on też funkcjonuje, Strumień Życia odpłaca mu ruchem. Jeśli dba o swój ogródek, o ludzi, o przyrodę wtedy to kwitnie i dzięki temu on żyje. Jeśli to zaprzeczyłoby Bogu, by zamarło. W sercu człowieka jest promyczek łączący go z Bogiem,
na każdej planecie utrzymuje to inna Siła, która jest Bogiem, najdoskonalsza Istota na planecie. Człowiek jest doskonały, choć nie w naszym jeszcze wydaniu, jak dorośniemy, ma w sobie doskonałe wzory. W nas jest Jego natura.

TEN, KTO SIĘ KIMŚ OPIEKUJE, O COŚ DBA ZYSKUJE AUTOMATYCZNIE WŁASNĄ MOC.

Mistycy mówili, Bogowie umierają, jeśli ludzie w nich nie wierzą. Jeśli Bogowie stają się martwi to i ludzie powoli stają się martwi. Jedno bez drugiego żyć nie może. Bóg nas nie wyręcza, utrzymuje w nas inną energię, obdarza mądrością, sprawia, że procesy w nas zachodzące są doskonalsze, także nasze związki z innymi i przyrodą. Bez niego wszystko się sypie, cywilizacja wymrze, za nią reszta upadnie. Opiekowanie się czymś oznacza, że umiejętnie o to dbamy, dzięki czemu to funkcjonuje. Bóg, ten gigant, który tutaj jest, jest formą człowieczą, doskonałą, schodząc z Olimpu może przybrać postać zwykłego człowieka, doświadczać życia. Możemy odtwarzać jego boskość, zacząć lubić, kochać to, co nas otacza, dzięki temu, że o to się troszczymy, będziemy z tym w jedności, Strumień Życia się aktywizuje, powiększa, staje się mocniejszy. To jest podstawa rozwoju, wzrostu naszej mocy, doskonałości, Bóg też jest wtedy potężniejszy. Jeśli będziemy budzić się w Prawdzie, zaczniemy od pokochania wszystkiego, nadamy (a i tak mamy Dom Swój zbudować) temu nową, doskonałą wartość energetyczną a także symboliczną, bo oczy Boga pojawią się na Horyzoncie Zdarzeń, zaczną nas naprowadzać na Nowe. Eden schodzi na ziemię, to obecność Boga tu, przy budowie Domu fizyczno – energetycznego staje się czynnikiem nas wspierającym. Stańmy się aktywni z powinności a nie z obowiązku, bo dbasz o to, co kochasz, a to powoli do mnie zaczyna się odzywać, zasilać, umożliwiać, budzenie się Iskierki Bożej w nas, uzyskanie komunikacji z Siłą tej planety, wsparcia tu, na tym poziomie. Tu czuć obecność Tego, który cały czas nas wspiera. Obecność Boga z tej planety jest żywa na dotknięcie, otwierasz oczy i wiesz, że On jest. Trzeba jakiś czas w tym pobyć. Wszystko kochamy, na co patrzymy, chcemy, by to nas wzmacniało, ale o to dbamy, chcemy, by to było jak najdoskonalsze. Jeśli wszyscy w to wejdą, stworzy się mechanizm fizyczno – energetycznej opieki. Jeśli fizyczny Bóg się objawił, zyskamy Jego wsparcie. Mamy kochać wszystko, nawet przeciwników, elementy, które przetwarzają energię a nie ich zachowanie, mówimy o człowieku. Dusza idzie na zatracenie, ale to jest ogniwo całej matrycy, nawet powódź ma swój urok, nie będziesz jej kochać, nie będziesz miał większego wpływu na nią, kochając łatwiej obronisz się przed jej skutkami. Ukształtować w sobie taki mechanizm, by na początek wszystkich, którzy stają się Edeńczykami ubóstwiać, to będzie troska.

OPIEKA TO DBANIE O KAŻDY ELEMENT POPRAWNIE, WTEDY TEN ELEMENT TYM SAMYM CI ODPŁACA.

Posyłanie energii kochania, szacunku sprawia, że wszystko będzie do nas wracać, Bóg włączy się ze swoim wsparciem, powstanie wspólny mechanizm samo naprawczy. To, z czym się zjednoczymy, to co stanowi część nas można modyfikować. Bóg taki jak Zeus istnieje, to nie legendy, to są potężne siły, nas wspierają, są tym bardziej żywe, kiedy i my jesteśmy żywi. Gigant, siedzący na tronie u szczytu schodów teraz schodzi tu. Podpowiada, idźcie na ten tron, zajmijcie to miejsce, to oznacza, że ten, kto chce wszystko kochać dostanie od niego wsparcie. Wszystko, na co patrzymy musi być jednolitą całością, wtedy prąd przepływa. Jak siądziemy na tym tronie, poczujemy iż wszystko do nas należy, z Prawa. To samo należy do każdego innego, ale Bogowie o to dbają a nie tym się dzielą. Jeśli utrzymamy kochanie i cząstki Boga, który nam da część własnej świadomości, obecności i mocy, a ona będzie się rozwijać w miarę wzrostu, opiekowania się tym, na co patrzymy. Jezus mówił, otwórz serce, obudź Chrystusa, niech On umiejętnie działa. Tam gdzie Jezus szedł wszystko się zmieniało. To jest początek miłosierdzia. Każdy z nas znajdzie się na miejscu Giganta, który do nas zszedł, aby odczuć coś, co nam da, możliwość stania się małym bogiem, przez uruchomienie miłosierdzia. Pamiętajmy, że to są jego części boskiej, człowieczej świadomości. Siedząc tam, uruchomimy boski mechanizm współistnienia a w nim też jest samo naprawa. To, czym się jako bóg opiekujesz musi być w swojej formie najdoskonalsze”.

PRZEKAZ ZBYSZKA : „Ten kto pozwala Bogu ludzkiemu się w sobie obudzić, czy może zaktywizować, ten powoli jego moc zdobywa jak i umiejętność harmonizowania wszystkiego wokół siebie, także i ludzi. W jego obecności świat się powoli będzie zmieniał, przybierając barwy szczęścia i radości (szczęście to ścieżki losu, radość to pełne korzystanie z życia), chory stanie się zdrowszym, zatroskany mniej zmartwionym a na ugorach urosną pierwsze trawy. Bądź Bogiem dla wszystkiego, na co patrzysz a wszystkie elementy dekoracji życia zostaną przeniknięte samo naprawczą mocą Strumienia Życia. Ten, kto w miłości aktywizuje cząstki Strumienia te jemu i jego zamiarom sprzyjają. Pozyskaj je, rozmnóż a odwdzięczą ci się współpracą, o jakiej nawet nie śniłeś. Chore ręce wyzdrowieją, ślepe oczy odzyskają wzrok a wody same przeprowadzą cię na drugą stronę rzeki. Stań się Bogiem także dla samego siebie a ujrzysz nowy wymiar, w którym rasa ludzka zasiądzie na tronie zwycięscy, staraj się a sam staniesz się cudem, który w rękach trzymać będzie ogień wszelkiej przemiany.” Tylko 1% mniej kochania (na 100%) sprawia, że moc sprawcza maleje o 30-50%. Samo niepodobanie się dezaktywuje moc sprawczą, tę, która przychodzi z nami, w nas w ogóle nie działa. To powoduje przerwę przepływie tego prądu, że nic nie działa. Człowiek, który kocha wszystko, jest w wybaczaniu, we współodczuwaniu, współtworzeniu może zaliczać stan opieki, bo wie, że to jest konsolidacja. Stan opieki jest utrzymaniem tego, co się wcześniej zdobyło, odkryło, Strumienia Życia.
„W niepodobaniu są ukryte zapory, przerwy, które w ogóle nie pozwalają na użycie mocy.
Wystarczy, że nie lubisz jednej rzeczy, że coś ci się nie podoba a stracisz szansę na
manipulowaniem przestrzenią. Szanuj, kochaj, trzymaj Boga za rękę dzień i noc a po kilku
tygodniach wszystko zwróci ku tobie swoje niewidzialne oczy, zasilając twoje plany swoją
przychylnością. Opieka to doglądanie, to chęć, by wszystko dobre działało”.

Miłosierdzie ❤ 1. OPIEKA – modlitwa i przekazy. Eden – dzieci Indygo – https://youtu.be/97OD9hsdplI