RÓWNOWAGA ENERGETYCZNA

Równowaga energetyczna to podstawa podstaw rozwoju duchowego i pracy nad sobą. To zapanowanie nad własnymi emocjami, myślami, umysłem, to akceptacja, to harmonia, to cisza. Stabilność energetyczna ma kilka poziomów: od 0-5 PODKAST – RÓWNOWAGA ENERGETYCZNA – czyta Ania Dardzińska Definicję – na podstawie wiedzy i nauk Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska.

Równowaga energetyczna to podstawa podstaw rozwoju duchowego i pracy nad sobą. To zapanowanie nad własnymi emocjami, myślami, umysłem, to akceptacja, to harmonia, to cisza. Stabilność energetyczna ma kilka poziomów: od 0-5

0nie ma równowagi
1słaba
2to minimum, żeby w miarę funkcjonować
3człowiek jest stabilny energetycznie na takim poziome, że broni się przed wejściem niskich wibracji, ale im ulega
4mocarz
5świetnie

Jeśli nie ma w nas równowagi energetycznej to:

  • nie można wejść w strumień,
  • nie ma poprawnej pracy nad sobą,
  • nie umie się utrzymać w pokochaniu i wybaczeniu siebie i innych czyli nie jest się stale w strumieniu.

Wówczas panują nad nami: EmocjeMyśli, i Umysł z jego potrzebami. Najbardziej korzystnie jest abyśmy to my panowali, czyli mieli kontrolę nad nimi, a nie odwrotnie i to należy opanować przy pracy nad równowagą czyli pracą nad sobą. Jeśli nie ma równowagi energetycznej to nadal jesteśmy zamknięci w 4 wymiarach tej rzeczywistości. Gdy pracujemy nad sobą rośnie równowaga energetyczna. Musimy dojść, co najmniej do „4”, a od „5” stajemy się nietykalni. Bardzo ważna jest równowaga, jej sekret tkwi w DNA. Jej brak, to najczęściej brak pokochania siebie.

Pracować nad sobą to znaczy być w strumieniu całości istoty ludzkiej (skala 1 poziomy od 6-8) – co to znaczy:

  • tam się pojawia prawdziwa cisza, (bo mamy już za sobą przepracowaną równowagę energetyczną, panujemy nad myślami i emocjami),
  • wtedy czujemy co do nas przechodzi i jakiej jest wartości / jakości:
  1. czujemy jak do nas przychodzi niewłaściwa emocja i energia od drugiego człowieka, wiemy skąd ona pochodzi i dlaczego przychodzi – czyli jakie ma znamiona,
  2. czujemy przestrzeń energetyczną, jakie ona ma wibracje – możemy mieć różne odczucia od pozytywnych, po negatywne, wtedy czujemy się źle, jesteśmy rozwibrowani, gdzie nami po prostu trzepie,
  3. czujemy, kiedy powstaje w nas coś negatywnego, to znaczy, że coś w nas weszło i próbuje nas przejąć,
  4. czujemy czym wibruje dany człowiek, a skoro to wiemy i czujemy, wówczas potrafimy to wszystko kontrolować.
  • tu nie ma emocji których nie chcemy – choć nadal jesteśmy na nie podatni,
  • nie mamy niechcianych myśli,
  • widzimy każdą negatywną myśl, która od nas leci i do nas leci z zewnątrz,
  • panujemy nad swoim zachowaniem,
  • wiemy i czujemy, czy w nas weszła niewłaściwa energii i nas magluje, urabia – czujemy się wówczas nieswojo, pojawia się rozedrganie w energetyce,
  • trzeba wchodzić w doświadczenie – bo wtedy rozumiem co w tym wszystkim chodziło
  • w strumieniu nie będziemy dopóki nie wejdziemy w jedność z sobą, ludźmi, ze światem, który to osiągniemy poprzez stan kochania.

PRACA NAD RÓWNOWAGĄ ENERGETYCZNĄ: Jak pracujesz nad sobą a nie ma równowagi energetycznej wszystkie wydarzenia życiowe, jakiekolwiek problemy rozkładają się, ty jak chorągiewka, nie ma pracy nas sobą. Strumień energetyczny jest między poz. 6 a 8. Istotny jest tu stan pokochania siebie, dzięki któremu będziemy zachowywać powoli równowagę energetyczną. Reaguję w różny sposób, gdy coś lubię lub nie, nie lubię to nie akceptuję, pojawia się niska wibracja i zaprogramowany przez matrycę sposób reagowania. Jak lubię korzystam z mojej nowej matrycy, którą próbuję w kodować. To samo tyczy się pokochania siebie i innych. Nie kochając siebie, chcę żyć życiem innych ludzi, bo tam dostrzegam coś, czego nie ma we mnie, ale do tego się nie przyznam, bo egoizm, wywyższanie się swoje robi. Jak kocham siebie, to nie będę siebie niszczył, mogę wiele zrobić. Stan pokochania siebie, innych mówi o tym, że jestem w jedności z tymi ludźmi, z sobą, nie przeszkadzam sobie i innym. Towarzyszy też temu stan wybaczenia sobie i innym, dzięki temu rozumiem, że ludzie mogą popełnić błędy, nie uderzam w nich, ich zachowanie tylko mi się nie podoba, człowiek jest zagubiony. Człowiek, który jest w pokochaniu i wybaczeniu sobie, w pokochaniu i wybaczeniu innym nie ma konfliktu wewnętrznego, jest świadom, że mniej błędów popełnia ale ciągle nie potrafi się z zaklętego kręgu niepoprawności, sprzeniewierzenia się prawu wyrwać, ale z tym walczy, świadomie jest coraz lepszy i to samo widzi w innych ludziach, widzi zmagania ich. Jest inne postrzeganie świata. Znika zgiełk myślowy, bo ludzie tworzą sytuacje, my żyjemy sytuacją ale jak się każdej sytuacji życiowej przyjrzymy, jest to wypadkowa ludzkich dążeń, celów, rzuconych słów, wizji, wspólnych przeżyć. To wszystko jest sytuacją życiową, która ma pewną energetykę. Jak jest niska, ciągle się irytuję, sytuację tworzone przez ludzi są nieprzyjemne i z nimi kojarzone ale kiedy wiem, że ci ludzie są, jacy są, bo świat tak wygląda, wtedy też zaczynamy rozumieć, że to i my jesteśmy odpowiedzialni za uczestniczenie w tej sytuacji, nie wszystkich da się uniknąć. Widzimy to bez iluzji, szukamy innych rozwiązań, znajomości, choć nie zawsze się da. Pamiętajmy, podobne przyciąga podobne, jaki jestem, takich ludzi przyciągam. Kiedy jestem w pokochaniu to jak przyjdzie komornik, ktoś tam co mi kiedyś złego zrobił a ja jestem w wybaczeniu, tylko słucham nowego, nie żyję starym, on przyszedł np. po sól, jest mu ciężko. Nie żyję tym, co było, nie staczam się energetycznie, widzę człowieka od teraz do przyszłości. Ludzie przestają nam przeszkadzać, nie żyjemy tymi sytuacjami, chcemy, by się coś z korzyścią dla nas stało. Nie życząc komuś źle mam prawo, tak samo, ubiegać się o stanowisko. Wibracja się podnosi, wszystko się zmienia, inaczej patrzymy na świat i różne rozwiązania. Jak włącza się świadomość widzimy wiele możliwości zapobieżenia temu, co by nas mogło uwalić. Jak te poziomy są przepracowane, możemy się zachwiać ale na chwilę, sytuacja życiowa nas nie rozłoży, jesteśmy stabilni. Tylko to gwarantuje iż możemy się w życiu utrzymać, będąc stabilnym możemy pracować nad radością, wibracja rośnie. Jak będziemy w radości, powoli hormony szczęścia są przez mózg stale produkowane. Kiedy ludzie przestaną nam przeszkadzać i dołożymy do tego radość , stabilność energetyczna gwałtownie na wysoki poziom się podniesie, jakiś czas to utrzyma, by się ugruntowało, by w DNA fizycznym, mózg wiedział co produkować, w DNA energetycznym, by te stany były utrzymywane, instrukcja obsługi fizyczno-energetycznego ciała poprawnie leciała , nawet w chwili zachwiania, nic nie jest zaburzone, wtedy dopiero życie się zmienia. Trzeba wejść w strumień, tu się pojawia stan współodczuwania w współtworzenie, wtedy inaczej reagujemy. Chodzi o to, by w danej sytuacji jak najlepiej współpracować, współtworzyć nowe wartości a nie jątrzyć. Można to robić z ludźmi, których lubimy, szanujemy, którzy mają prawo do życia. Gdy jesteśmy w stanie współodczuwania, współtworzenia życie nam nie przeszkadza, bo to przeszkadzają sytuacje życiowe, które tworzą ludzie. Jak życie mi nie przeszkadza kontroluję te sytuacje i je zmieniam, na nie wpływam, jest O k. Pracując nad sobą do poziomu miłosierdzia , równowaga energetyczna może być na poziomie 5 6, nic wtedy nie rusza. Ilość myśli maleje. Człowiek w równowadze niepotrzebnie nie ucieka, czuje co trzeba zrobić, nie reaguje według zaprogramowanej matrycy. Jak budzi się stan świadomości energetycznej, życie się diametralnie zmienia, gruntujemy się w stabilnej energetyce.

Gdy jesteśmy mocni energetycznie nasze ciśnienie energetyczne wzrasta, mamy większy wpływ na Rzeczywistość. Musi być 130% na 200 % czyli 100 ciśnie przeciwko nam a my wyciskamy ponad, nasze myśli, emocje lecą w przestrzeń, wchodzą w umysły tych, którzy mają podobne cele i jeśli nasze są silniejsze, wypychają ich. Tu średnio jest 90 % a to za mało, przegrywamy, ale to poziom, kiedy człowiek s obie radzi, przy 50% jest tragedia, od 70% w dół jest nieciekawie. W stanie kochania i wybaczenia nie ma problemu z jakimikolwiek sytuacjami życiowymi, ciśnienie wzrasta średnio do 140 %. Tu pierwszy raz zaczynamy przeważać, zwyciężać w tzw. średniej rzeczywistości, bo mocni, którzy tworzą z nami rzeczywistość mają 160- 170%. Stan współodczuwania i współtworzenia niemal się przeskakuje, gdy duchowo, energetycznie nad sobą pracujemy. Jak się ugruntujemy na poz. 7, tylko wskoczy się w kanał duchowy, byle wyrazić się ideą. Tu już nie ma pracy nad energią, tylko przewartościowanie siebie, zrozumienie tego, że nasza cząstka od góry musi nas prowadzić i, że nam się to podoba. Wtedy nam pomagają odczuć czym są dla nas. W kanale duchowym ciśnienie wzrasta do 183 %. To jest poziom uzdrowiciela duchowego, który swoje plany realizuje, bez względu na to co się dzieje. Wchodząc w kontakt ze światem duchowym zmieniamy się i zaczynami grać naszymi kartami na wyższym poziomie, jest wyższy wpływ na zachodzące zmiany, zagęszczenie czystości gwałtownie wzrasta, nawet psychika lepiej funkcjonuje. Poprawia się wewnętrzny stan, harmonia i wpływ na życie. Wtedy wiara wzrasta do 100 %, umysł jest podporządkowany, samorealizacja czyli świadomość energetyczna dokładnie wie o co chodzi i to utrzymuje, na koniec pojawia się spełnianie się. Świadomość duchowa widzi co może być osiągnięte i cały czas pozwala, by to zaistniało. To wszystko musimy przerobić, by stać się wolnymi ludźmi. Przez te lata nie udało się nam, a sprawia to otoczenie energetyczne. Otoczenie energetyczne czyli nasz dom musi się stać Domem Swym i ludzie, z którymi się zadajemy, średnio ci ludzie w 55 %, na dziś, przeszkadzają nam w osiągnięciu stanu równowagi i w pracy duchowej nad sobą, nie pozwalając nam wzrosnąć. Jak już wzrośniemy, jesteśmy w strumieniu energetycznym, to powoli, walcząc, przenikamy tym strumieniem ich i pewnego dnia oni się zmieniają, ale nad tym trzeba pracować. Środowisko zawodowe przeszkadza w 40 %, czyli praca, niemniej jak wytrwasz, bo jesteś w kochaniu, wybaczeniu, współodczuwasz, zaczniesz inaczej w pracy funkcjonować, przepromieniujesz, ustawisz , przy pomocy informacji z góry, wiesz co robić. Potrafimy energetyką manipulować, kontrolować własne myśli i emocje. Wybaczenie, pokochanie wstawić w strumień, przychodzi współodczuwanie, współtworzenie itd. potem odczuwanie tego, że się jest. Jak się budzisz w Duchu, wszystko powolutku będzie się zmieniać, na ten świat, na tę Rzeczywistość jest to moc, która pozwala ci dobrze funkcjonować i wesprze cię grupa wolnych ludzi, uczciwych.

Trzeba wiedzieć czym jest równowaga energetyczna. Jesteś w ciszy, spokoju, nagle coś cię zdenerwowało, weszła niska wibracja, Pytanie co się stało, że tej niskiej wibracji, która w ciebie wchodzi nie odczułeś? Człowiek żyjący przeszłością, myśleniem itd. nie będzie słuchał podpowiedzi własnego Ducha, bo jazgot jego myśli jest znacznie głośniejszy, Sprawdzam y u siebie poziom stabilności energetycznej, mówimy o wibracji, która w nas
wpływa. 100% to jest umowna harmonia, tyle musi być, by nie było zgiełku i by móc załapać
chwilę, kiedy myśli się zmieniają, choć jest szacunek do wszystkiego, ktoś mnie zaczął
denerwować.Coś trzeba zrobić, żeby pomóc sobie utrzymać stabilność albo, by moduł
interpretacyjny zadziałał w odpowiednim momencie, widzimy, że coś się zaczyna z nami dziać i od razu wyhamować, wprowadzić s tan harmonii. Świadomość emocjonalna jest przed emocjami. Średnia tu 50%, nie ma komfortu, w każdej chwili wchodzą w nas niskie wibracje, świat się wali, zaczyna się negatywne myślenie. Co robić, wiedzieć kiedy zaczyna się nasza energetyka poddawać sile czyli obcym energiom, które w nas wpływają, To jest takie nie uchwytne, nie wiadomo kiedy się pogłębia, powoli pochłania. Na początku jest słabe, oczyszczając się rano i wieczorem można wyrzucić wiele elementów, które nas osłabiają. Trzeba zastosować praktykę uważności. Każdy z nas wejdzie w krótką techniczną modlitwę, by zobaczyć w jaki sposób możemy być bardziej wyczuleni na wejście tych energii. Można też zastosować techniki pomocnicze, tabliczka przed oczami, przyszłość. Myśląc o przyszłości, żyjąc nią nie pozwalamy, by te energie w nas wpływały, bo chcemy, by tylko energie z przyszłości do nas wpływały. W świecie energetycznym nie ma przyszłości i przeszłości, to do czego dążymy jest już tam zapisane, myślisz, to znaczy, że tam to już jest, jak coś widzisz, to znaczy, że to już zaczyna działać, choć przed chwilą tego nie było. Żyjąc przyszłością, jakie masz marzenia, taki jest tam ładunek energetyczny, taki poziom wibracji. Jeśli to cię zasila z przyszłości tzn., że nie trzeba zwracać uwagi na to co do ciebie wpływa, życie przyszłością jest fundamentem. Przestaliśmy pływać w brudnej wodzie. Pomoże to świadomości emocjonalnej w 80% a w myśleniu w 100%. Nie żyjemy tym, to przyzwyczajenia nas trzymają, Umysł należy przeprogramować na życie przyszłością, a serce ma ci podpowiadać jak reagować. Kochanie i przyszłość jest kluczem do wszystkiego. Jak patrzymy na to życie jest ciężko, jest ono obarczone też różnymi niepowodzeniami i dopóki człowiek nie zrozumie, że to jest życie, ono takie j est, to są trudności. Musimy się zabrać za życie przyszłością, to by pomogło ponad 50%, średnio, w całej pracy nad sobą, w połączeniu się z Duchem, a w poprawie jakości życia 70 90%, więc żyć tym, co chcemy, żeby było. Potrzebna jest stabilność.

Równowaga energetyczna : Ludzie korzystający ze strony „POPKO” robią wiele rzeczy dla siebie, ściągają węzły, wchodzą w wizje itd., ale jest coś, co można nazwać „drugim dnem.” W stanach cudownych, duchowych człowiek jest inny natomiast po powrocie do normalnej rzeczywistości jego postawa się zmienia, dlatego mówimy o iluzji przestrzennej, osoba staje się kimś innym. Jeśli taka osoba, niestabilna, wieloosobowa działa na drugiego człowieka otwiera go na cały energetyczny, zewnętrzny świat. To jest przyczyna padania ezoteryki. Ludzie nie wiedzą jak wygląda świat energetyczny, trochę go czują i nie zdają sobie sprawy z tego, że trzeba być konkretnym, bez rozchwiania w żadną stronę. Osoba, która działaniem w nas coś uruchamia nawet swoją własną energetyką, my się na nią otwieramy, to działanie, które w nas uruchamia jest połączeniem z tą osobą na zawsze, ona ma prawo do tego działania. Osoba, która działała na nas po powrocie do domu, w konfrontacji z życiem, jej energetyka się zmienia jest nisko wibracyjna, bagno energetyczne w człowieka wpływa. Działanie przenika niska wibracja, następuje zatrucie. Równowaga energetyczna, jeśli tego nie zrozumiemy zadecyduje o tym czy serce, czy umysł będą w nas uruchomione i sercem czy umysłem, a więc mądrością kieruje się osoba, która na szali własnego lub naszego szczęścia stawia to wszystko. Trzeba być totalnie zrównoważonym energetycznie. Podstawowym poziomem gwarantującym jakość usługi jest bycie w strumieniu. Nie mówimy tu o żywiołowości, możemy być żywi włączając głód walki biały, energie są cudowne, tam jest moc, służy to dobremu człowiekowi a w złu tworzy ogromne napięcie. Zło i dobro zawsze się będą ścierać.

https://youtu.be/SDQmwkDkZHo

https://youtu.be/ethz_4Efouo