KSIĘGA CIENI I CIENIE PRZESZŁOŚCI

Księga Cieni – coś co było bardzo dawno temu.  Wszystko to, co robimy, jest zapisane – to przypomina Księgę Akasza. To jest urządzenie, czyli jest to technicznie robione. To duchowa kamera, która wszystko rejestruje. To, co się wydarzyło jest w tej Kronice zapisane. Tam wszystko to, co było, istnieje jako żywe. Jak to oglądasz, przeżywasz tę scenę, czujesz grozę tej sytuacji, pęd powietrza, ruch wszystkich ludzkich energii, które tam były. To, co tutaj jest, to są cienie żywych ludzi. Choć ci ludzie odeszli i fizycznie nie istnieją, to tutaj są żywi, choć to są cienie. To, co się wydarzyło, jest, to oddziałuje na ludzi.

Cienie są żywymi ruchliwymi cząstkami. Podróżujemy swoimi myślami po Krainie Przeszłości i niechcąco ocieramy się o cienie. To istoty potężniejsze od duszy, jednak jeśli mówimy o cieniach, może też chodzić o cienie zapomnianych negatywnych historii, wszystkiego tego, co nie funkcjonuje, ale częścią siebie potrafi na nas oddziaływać. Więc mogą to być cienie choroby, echa ludzi, które w nas pobrzmiewają itp. To cienie poprzednich dokonań, są formą promieniowania, przenikają tę Planetę. Wiemy z czego powstała szara strefa i to jest jeden z elementów tych cieni. To energie zgrupowane jako potok niskiej wibracji. Jasna Strefa to rozbija, a Jasna Płaszczyzna blokuje. Te cienie są jakby żywymi, ruchliwymi cząstkami.

Jak ktoś będzie żył historią, wojnami, rozbiorami, starciami religijnymi itd. to ma styczność z cieniami – ta sytuacja jest w nim bardzo żywa. Ludzie ci, w zależności od tego jacy są, czy walczą ze złem i negatywne energie odbierają jako lekcje, motywację do tego, by wykorzystać historię (by w przyszłości wojen nie było), czy też nasyciwszy się tym, stają się coraz bardziej negatywni. Te cienie zawsze, ale w różnym stopniu, oddziałują na każdego i zawarte nawet u tego, który stara się być prawym, zostawiają negatywny ślad. Unikamy tego, gdy nie zaglądamy do przeszłości.

Są różne formy cieni żywych, które na nas oddziałują non stop: 

  • To o kim (czym) myślisz to cię motywuje – tym się stajesz. O czym myślisz to się staje, ty się tym stajesz. Należy żyć tym co chcemy by się stało. 

PRZEKAZ (wizja)

,,Jak myślisz o Bogu, o przyszłości, w której jest poprawność, to te wibracje cię przenikają. Wtedy łączysz się z czymś, co też miało miejsce na tej Ziemi, gdzie ludzie pracowali nad sobą – z Miastem Zwycięstwa, które już należy w swoim doświadczeniu do energetycznego obszaru Ziemi, czy z innymi cywilizacjami. Należy przestać żyć przeszłością, bo cienie żywych cię wikłają w spory, wojny itd., postępuje degradacja. Należy żyć przyszłością.

Ale można też żyć ideą. Artyści żyją przyszłością, dzięki temu mają wyższą inteligencję, wrażliwość. Oni korzystają z cieni żywych, ale tych cudownych, przyszłościowych.       

Należy uważać na to, czyje cienie żywych nas okrywają. 

Pojawiła się Postać z rozłożonymi rękami, widać tylko ramiona. To Jezus.

Podpowiedź:  

Kto z was Nim żyje, dla kogo to Ideał, kto o Nim myśli, kto pragnie, by On powrócił, kto pragnie, by stał u waszego boku, by część Jego Istoty była w was obudzona, by was przeniknęła i byście tak jak i On rozłożyli ręce. Kto o tym myśli? A my myślimy o wykorzystaniu drugiego człowieka, o sukcesach, niszczymy ludzi, albo uczestniczymy w zbrodniczych interesach. Mówimy o rozwoju duchowym, a On nas tego rozwoju duchowego uczy. Dla nas budował Miasto Orin, przygotował wszystkie lekcje, On, Jezus. Kto o Nim myśli, kto z Jego nauk korzysta?

By cienie nie działały trzeba utworzyć Dom Swój, prawdziwy, energetyczno-fizyczno-duchowy i trwać w nim, być z nim połączonym. Oriin na szyi lub inny wypracowany przez ciebie hologram pozwoli ci to odczuwać. W tym czasie patrz na ludzi tak jak patrzył Jezus: na brać, którą szarość pochłonęła, a gdy On szedł coś się zmieniało, choć potem wracało stare. Ale On miał plan, przygotował całe zmiany. Jezus te zmiany rozpoczął, w tym stuleciu je skończy, Pozwólmy sobie, by jedyne światło jakie tu trwa, a Jego Obecność jest z tą Planetą związana, by to Światło, jedyna zapora na szarość, na nas promieniała. Chciejmy, aby schemat, który towarzyszył Jezusowi, a umieścił go w przestrzeni, w naszej Świętej Geometrii, która otworzyła Most Tęczowy do nas samych, pozwólmy, by ten schemat Jego funkcjonowania stał się i naszym, bo to nasz Brat i Ojciec. Przyjmijmy Jego energetykę za własną, obudźmy Chrystusa tak, jak i On obudził, a cienie, szarość znikną raz na zawsze. Należy skupić się na świetle. To o czym myślisz, to Cię motywuje. Tym się stajesz.

Cienie Przeszłości i Księga Cieni ujmują nasze ziemskie wykroczenia i to nas obciąża (nie dotyczy to innych Planet). Dawno popełnione błędy mogą zacząć wychodzić i w tle działać. Przez to mogą człowieka atakować chorobami, niepowodzeniami w życiu. Należy je wykasować (w sobie i jeśli kogoś uzdrawiamy). Przy uaktywnionej Świadomości DNA cienie uciekają. Kasując Cienie i Księgę Cieni kasujemy programy, które kasują nasze działania. 

UZDRAWIANIE: otwieramy ręce (totalna radość) i dokładnie mówimy co chcemy zrobić: by ten człowiek był szczęśliwy, by usunięto mu Księgę Cieni i Cienie Przeszłości, by wszystko, co było błędne, zostało wykasowane. By udaremnione zostało wpisanie nowej Księgi Cieni i Cieni Przeszłości, by nie wpisano negatywnych programów. Pozwolić płynąć energii. 

Cienie przeszłości trzymają ustawienia, są aktywne przede wszystkim w tym życiu. Jeśli skasujemy ustawienia, człowiek nagle nie jest przymuszony do utrzymywania tego starego schematu. Jeśli żyjemy przeszłością, a nie marzeniami, to może się jednak to wszystko odtwarzać, bo sceny są zapisane w Bogu, tego nie zniszczymy. Ale przez ustawienia, jakie go łączyły z tym światem i oddanie Bogu sprawisz, że dużo więcej możesz ze sobą zrobić. Jednakże nie można tego robić bez miłosierdzia. Ważne jest, żeby został otworzony kanał duchowy.

Mogą być w naszej przestrzeni obecne osoby, których nie chcemy. Należy wystawić je wtedy poza nawias, poza swoją przestrzeń, bo ich macki, ich cień ogranicza, niszczy nam strukturę (cień byłego partnera, innych wydarzeń, niby usunięty, ale tu tkwiący zaburza rzeczywistość). Jak w podświadomości, tak tu, brud dawnych scen i powiązań istnieje. To jakby drugie, ukryte tło tej naszej przestrzeni. Jak usuniemy to, co niewłaściwe, poczujemy ulgę i to zaczyna jaśnieć. Inaczej zaczynamy funkcjonować w tym samym domu, w tej samej przestrzeni. To tak, jak byśmy wychodzili z dawnego kręgu pojmowania Rzeczywistości. 

Tu jest jeszcze inny moduł, który powiela stare błędy. 

Pokazali: nie jesteś z partnerem 10 lat, ale jego cień tu pozostał i choć o tym nie wiesz, w nowym związku zaczynasz powtarzać stare błędy, zaczynają cię irytować podobne sprawy, choć one są po 10-ciokroć mniejsze. Jak wykasuje się cień starego związku i tamtą osobę usuwasz z tych zapisów, nagle zmieniają się twoje relacje z obecnym człowiekiem (partnerem), którego widziałeś przez krzywą perspektywę tamtego związku. Wyczyszczenie całości sprawia, że reagujesz inaczej w stosunku, nawet, do ośrodków systemowych, sytuacji i ośrodków przestrzennych itd. Nasz odbiór jest bez lęków, zmienia się perspektywa widzenia i działania. Można ustawić własny umysł, który nas ogranicza w woli, w odwadze itd. Można zobaczyć jak przykre wydarzenia z rodziną, najczęściej z okresu dziecięctwa położyły tu elementy naszej mocy. 

My sami wkomponowaliśmy w siebie różne ukryte mechanizmy i temu podlegamy. Ludzie, którzy kłócą się między sobą i w mieszkaniu, w którym są, całą przestrzeń nasycą niesnaskami, nienawiścią, jak później wyprowadzą się, to ktoś, kto wejdzie na ich miejsce nie może się tu odnaleźć, czuje się jak w nawiedzeniu. 

Trzeba tę przestrzeń raz na zawsze wyczyścić z ograniczeń, które sobie sami postawiliśmy. Całą przeszłość usunąć, to ma nie być na nas oddziaływujące. To jest zapisana przeszłość, ona jest energetycznie zmaterializowana. Należy to usunąć, żeby te śmieci, te klony, te odpowiedniki realnych klonów na nas więcej nie oddziaływały. To dlatego też ludzie mają wielki problem z rzuceniem palenia. Niby chce, program się wprowadzi, ale on wchodzi do domu człowieka, który palił i to jest zapisane, ściany krzyczą: “pal, pal”! Ty powtarzasz stary schemat, a to działa z przestrzeni. Jakby diabełek podpowiadał: “Duś się, wykończ się! “ 

Jak jesteś już u siebie, jak wszystko jest wyczyszczone, nagle, gdybyś miał nawet czakramy, to one się rozlewają, znikają i całe twoje ciało jest jednym, wielkim czakramem, jest bielą. Ono się nie lęka, ono się nie boi, ono jest w Jasnej Płaszczyźnie, a więc jest chronione. 

Budowaliśmy mury ochronne, żeby z zewnątrz nic do nas nie wpływało, mieliśmy Dziuplę, Jasne Płaszczyzny, ale stare struktury ciągle utrzymywaliśmy w naszym ciele przestrzennym – podstawowy błąd. Jak to się zrobi, wyczyści, przedmioty przepromieniowuje, czyli wymaże, zdezaktualizuje, to w domu wtedy spokojnie żyjesz, to jest Dom Twój. To samo można zrobić w miejscu pracy i innych. Możesz swój dział pięknie wyczyścić, ustawić po swojemu. Głos: “Masz prawo, to działaj!”  Nasze ciało egzystencjalne może to zrobić. Tak naprawdę ono nam tylko podpowiada, co by chciało .   

Teatr cieni zaczyna się w rodzinie, gdzie ludzie się nie kochają, ale chcą ze sobą być. Jeden próbuje zmusić drugiego, żeby on robił to, co ten chce i że niby z własnej woli (wzbudza wyrzuty sumienia). Jest takie urabiane kogoś, by winę za rozpad itd. zwalić na niego, wtedy jest wybielony w swoich oczach. Jest tu też forma zastraszania, a strach jest narzędziem ciemności, zła. 

Klasa Cieni.

Klasy są ze sobą powiązane, jedno wynika z drugiego, z nim się zazębia. To jak szedłbyś po drabinie, szczebel za szczeblem i coraz wyraźniej odsłania się Rzeczywistość. Wszystko zaczyna się układać w jedną całość.  Klasa Cieni mówi o tym, co spowija ludzką duszę. Duch się w to nie bawi, ale przejawia poprzez duszę, jak dusza jest niskowibracyjna, nie jest z nim połączona, Duch nie może nic zrobić, przejawić się przez nią. Mówimy o mroku, o cieniach, które spowijają ludzką duszę, które utrzymują w przeklętej, energetycznej, więziennej przestrzeni. Ciemny las, chaos, mrok wydarzeń, jakichkolwiek doświadczyliśmy, samemu je produkując. To co było, ożywa. Cokolwiek, kiedykolwiek w tej przestrzeni zostało źle zrobione, przenikało to niecność, jest cały czas ożywiane. Przez niskowibracyjne tło cały czas wpływa na nasze myśli, emocje i kształtuje nasze wibracje. 

Dlatego jesteśmy depresyjni, niechętni, odrzucający innych a nawet siebie, to że żyjemy. Kiedy czyścimy przestrzeń, tego nie możemy wyczyścić. Możemy zmienić warunki energetyczne, przestrzeń fizyczną, ale jak człowiek nie przestawi się na bycie czystym w myśli, słowie i czynie, znów zacznie produkować nieciekawe wizje, emocje ruszą w przestrzeń a chore ścieżki losu, na których podporządkowuje się innych, znów tworzą przyszłą Rzeczywistość. Są jeszcze te wszystkie ścieżki losu, echa tragedii, które już zostały stworzone, to istnieje, to jest doświadczenie, jedyne bogactwo duszy i Ducha i to nie może zniknąć. Ten świat tak skonstruowano, by poprzez historię, Duch, dusza i ciało fizyczne człowieka wciąż były zakorzenione w martwym czasie. Czytając o Hitlerze, utrzymujesz tę wizję, budzisz go z grobu itd., też oglądając takie seriale utrzymujemy i wzmacniamy przeklęte programy. Ożywiamy cień przeszłości przez takie współczesne filmy, współczesne myśli, przez działanie przeklętego systemu. Cieni skasować nie można, one istnieją.   

To ty człowieku musisz zrozumieć. Nie żyj przeszłością, żyj przyszłością ale twórz przyszłość taką, jaką chcesz, by była: po Duchu, w jedności, we współtworzeniu i nie bój się, że się to nie uda. Jak chcesz, powoli będzie się to kształtować. Zachęć do tego najbliższych, znajomych, przedstaw im model, który pochwycą i zechcą z tobą wcielać w życia (mniej pijmy, nie bijmy dzieci, więcej dajemy od siebie).

Cienie istnieją, to bogactwo, doświadczenia. Tam jest zaklęta nasza moc. Te cechy trzeba mieć, ale dążyć do właściwego celu. To co było, jest cenne, ale nie róbmy tego więcej, zmieńmy to i zachęćmy do tego innych, a za jakiś czas odczujemy, że coś się poprawia. Zobaczymy, że świat może inaczej wyglądać i nadajmy mu nową barwę

Góra pokazuje to tak : 

,,Siedzisz przed swoim domem, jesteś duży i niewidoczny, masz 10 m wzrostu. Umarłeś, ale żyjesz, ale żywi cię nie widzą. Obserwujesz wieś, ludzie się biją, żrą itd., żyją w zakłamaniu i iluzji. Jesteś tym przerażony. Widzisz, że trzyma ich schemat, który ukształtował ich postawę, a który wynika z arytmetyki mroku, diabła i funkcjonujących cieni. Patrzysz rok, dwa, trzy i mówisz: “Na początku było to OK, bo poznałem, zrozumiałem jak to działa, ale już nie muszę się temu dalej przyglądać. Już wiem o co chodzi w ludzkim cierpieniu i oddzieleniu, teraz wyświetlę inny obraz.”

Jest podwójny obraz, siedzisz i widzisz jak wszyscy się bawią, są radośni. Nakładasz drugi film na ten pierwszy, realny. Jak to wyświetlasz systematycznie co jakiś czas, jak tym żyjesz, on zacznie oddziaływać na innych, nawet przy normalnym wzroście. Wtedy nie cienie przeszłości tylko światła przyszłości zaczną wpływać na ludzi i kształtować ich nowy wzór.

W tej Klasie mamy zrozumieć, wybaczyć, docenić poprzednie nasze wcielenia. Byłeś na Syberii, w obozie, w szaleństwie energetyczno-duchowym i mordowałeś innych, bo tak ci kazali, strach to wszystko warunkował. Ludzie żyli w opętańczym schemacie. To samo dzieje się teraz. Nie narzekaj na tych co źle robią, są zagubieni, ich czyny są niewłaściwe. Ty, wyświetlając przyszłość świetlną będziesz ich zmieniał, przez to ich czyny też staną się inne. Nadejdzie dzień (jesteś nieśmiertelnym, nie w tej, to innej postaci tu będziesz), kiedy podejdą do ciebie i powiedzą: “Przyjacielu, ile tu siedzisz, gdyby nie ty, nie potrafilibyśmy ciebie dostrzec, dopiero teraz, jak jesteśmy w tym stanie, widzimy ciebie i to co zrobiłeś dla nas. Jakie twoje imię?”  

Jezus. I zawsze między wami byłem. 

Umarli zło zabrali ze sobą (to, które im wyrządziliśmy też). Cienie przeszłości mogą to przypomnieć, co inni zabrali ze sobą do grobu (nasze zło). To na nas oddziałuje i ogranicza nasze wzrastanie. Jeśli Bóg nie udzieli swojej pomocy, człowiek nie jest w stanie tego wyczyścić (działa Prawo Łaski). Jak jesteśmy w Bogu, prosimy dla siebie i dla innych, by to zostało wykasowane, bo działa negatywnie na wszystko – na nasze przeznaczenie, wzrost, sukcesy w życiu. Czasami te śmieci mogą być tak silne, że uniemożliwiają funkcjonowanie. 

Trzeba te śmieci zlikwidować: Zobaczyć śmieci – świeca w ręku i palić. Naprawić Księgę Życia i Śmierci

Medytacja:

https://www.popko.pl/upload/modlitwy/2013%2009%20cienie%20zywych%20ludzi.mp3

ZOBACZ TEŻ: CUDA Z JANEM

ZOBACZ TEŻ: UZDRAWIANIE

Definicję opracowano na podstawie materiałów Akademii Wiedzy Duchowej Zbigniewa Jana Popko, zredagował Daniel Kamradek.

CYLINDRY I PUNKTY

W Bibliotece Wiedzy jest sześć cylindrów, określają czas, przestrzeń, energię i gęstość, obecność i świadomość. Są podstawą, z której reszta wynika. Te 6 cylindrów wyświetla człowieka i tę Rzeczywistość w postaci gigantycznego hologramu o wielkim stopniu spunktowania, czyli wzajemnego, później, wyświetlania się elementów, opartego na prostych procedurach. Można je od wewnątrz nazwać magią a od strony zewnętrznego obserwatora Prawem. Dzięki temu każda forma życia ma dostęp do areny Rzeczywistości, czyli do strumienia życia i możliwość wpływania na ruch i formę wyświetlanych punktów – elementów. Im jesteśmy doskonalsi i bliżej źródła tym nasz wpływ na Rzeczywistość jest większy. My nie widzimy tego, co się dzieje, gdy wysyłamy drugiemu człowiekowi i wszystkim niewłaściwe energie. Prowadzono takie badania wśród kierowców, odnośnie psucia się samochodów. Kierowcy opisywali, że auta im się bardzo psuły wtedy, gdy byli źli, jechali i mówili, że koło im zaraz odpadnie i tym podobnie. To się automatycznie psuło. Ci, którzy jechali spokojnie, mieli bezawaryjność aut. Nienawiść niszczy auta, więc wypaczy los dziecka itd. W przestrzeni energetycznej powstaje 95% całego zła. Lecząc kogoś na poziomie fizycznym, nie odtworzy się komórki, kości itd., wycina się części zdegenerowane. Słabo działamy na cząstki ludzkiego ciała. Na poziomie energetycznym jest lepiej, bo się to zespala, zasila, wzmacnia samouzdrawianie jednostki ludzkiej, w nią wchodzą ukryte mechanizmy. Człowiek staje się zdrowszy bez ingerencji medycyny. Połączenie fizycznego i energetycznego daje dobre wyniki. Przy działaniu każdy z nas stara się wpływać na sieć neuronowo przestrzenną. To jest żywy organizm jak mózg, tylko każda komórka ma świadomość, inteligencję oddzielną i łączy się też z całą strukturą.

Świadomość i Obecność. DNA obecności tworzy pasma zejściowe w 100%. Struktura ruchu jest kolejnym ogniwem zawartym w DNA obecności w 30%. Syn Boży tworzy DNA w PozaRzeczywistości, by swoją obecnością móc się przejawić w tej Rzeczywistości, znanej nam, aby zaistnieć w powłokach dla niego przygotowanych. Zawsze można na coś lepiej wpaść, lepiej ułożyć, dać się jednak prowadzić głosowi wewnętrznemu, który łączy dół z górą. Jezus i Budda odtworzyli DNA obecności w 100%, to klucz do wszystkiego. Wtedy można powiedzieć, jestem w swojej całości obecny to i mogę wszystko, bo ten drugi, na którego działam, jego cząstki z poziomu Ducha Całości też do mnie należą. Odrzuć wszystko do tej pory znane, by dać się prowadzić głosowi wewnętrznemu. Jak tego nie zrobisz, umysł cię szatkuje.

Są 4 punkty pozwalające uzdrowić ludzkie ciało, 4 punkty pozwalające uzdrowić ludzką duszę i 4 ludzkiego Ducha i czasem 13 punkt, który potrafi tworzyć piękne ścieżki ku wszystkiemu, pozwalające tworzyć drogę powrotną do źródła Synowi Bożemu. Wszystkie one są latarniami umieszczonymi w sieci neuronowej (nie istnieją tylko na zewnątrz, mówimy tu o tym, by się w szczęściu i zdrowiu odnaleźć) nałożonej na strukturę przestrzenną. Są światłem wypełniającym pole kryształków. Punkt 13 to obecna świadomość. Mocy do działania przyjdzie tylko tyle ile ciało fizyczne i energetyczne może zmieścić. Ćwiczy się to wszystko, ale w chwili szczególnej, kiedy sami nie możemy w sobie tego uruchomić, ten ktoś stamtąd ominie naszą fizyczną powłokę i pomaga nam lepiej uzdrawiać, ponadto co sami potrafilibyśmy tu zrobić. A jest to komunikacja między środkiem a zewnętrzem nas, czy też podążaniem ku coraz wyższym pasmom Syna Bożego. Gdy struktura jest mocna i gotowa do stworzenia z nim połączenia 13 Promień staje się formą podróżującą w obie strony, góra dół. Jak pracujemy nad sobą, najpierw wznosimy się ku światłu, jak się wzniesiemy i uzyskamy pewną mądrość, to wtedy to światło uczy nas, dając prawo do tego jak coś zrobić lub nie. Dwoje ludzi wali światełkiem, jeden się napracuje, drugi nie a obaj mają taką samą skuteczność. Jeden jest dużo lepszym człowiekiem, drugi szują, bo sam efekt placebo potrafi w 40% człowieka uzdrowić. Jeden wykorzystał placebo, czyli samouzdrawianie człowieka, drugi autentycznie działał. Autentyczny wpływ na człowieka oznacza, iż ten człowiek był przynajmniej pięciokrotnie silniejszy od tego, który efekt placebo wywołał. Człowiek staje się pełniejszy, a głos wewnętrzny wypełnia się harmonią boskiego echa lub wibracją cienia. Pierwszy wariant dotyczy związków z Bogiem, drugi filtracji Rzeczywistości przez Boga Twórcę. Choć obie Siły Bóg i Bóg Twórca leżą po obu stronach hologramu, Bóg Twórca jest w tej Rzeczywistości, ale i tak nie ma prawa zmian, bo jest cząstką Boga i obdarzył wolną wolą wszystkich. Utrzymuje to według jakiegoś schematu. Natomiast jednostki, które wznoszą się ku Niemu, im więcej odczuwają, są bardziej doskonali, tym większe prawo do zmian dostają. Z Atlantami było ok, dopóki zło nie przyszło, jak przyszło, to wszystko się rozsypało. Mieli też dziewięć podstawowych kręgów, w tym dwa były energetyczne, jeden rytualny, czyli w najwyższe wymiary wchodzili kiedy ogniskowali własną moc i doskonałość. Zło przejęło dwa kręgi energetyczne. Jezus to trenował, potem przeszedł do 13 Promienia, który odkrył dzięki własnej doskonałości i zrezygnował z wiedzy Atlantów, mówimy o punktach kreacji. Jeden punkt, umowne centrum mózgu, jest w środku (trzecie oko). Dwa punkty są umieszczone w hologramie mózgu – umysłu poruszające się jak dwa satelity wokół punktu centralnego. One są zawsze włączone, bez nich nie byłoby uzdrawiania. Półpunkt, czyli połowa punktu nad głową w kształcie miski skierowanej dnem ku górze a rantem nie schodzące poniżej dolnej granicy mózgu. Wytwarzane przez taką czaszę promieniowanie jest widoczne, ono łączy z drugim punktem, który przypomina też miskę, tkwiący dnem na wysokości pierwszej czakry a granicą rantu zakotwiczoną w drugiej czakrze. Dwa punkty na wysokości serca poruszające się po kręgu równoległym do podłogi, wykonują ruchy wahadłowe. Raz zderzając się przed sercem, to znów za sercem, ale zawsze w ściankach energetycznej kuli. One łapią sygnały, wibrację na zewnątrz kojarzą z wibracją w tobie. Im szybciej oscylują, tym większą częstotliwość drgań osiąga ludzkie pole elektromagnetyczne. Serce ludzkie jest potęgą, tworzy silne pole  elektromagnetyczne. Jeden Martwy punkt znajduje się między sercem a zewnętrzną powierzchnią kuli. Jest symbolem wyrażonego PRAWA. Im większa bezinteresowność i miłosierdzie, tym większe prawo do użycia mocy. Dwa punkty, mówimy o zewnętrzu, stale krążące jeden za drugim poza granicą energetycznej kuli tworzonej przez czaszę. Czyszczą one i przygotowują do modyfikacji pola zewnętrzne. Im szybciej chodzą, tym precyzyjniej działanie zostanie zapisane w przestrzeni. Czyli przygotowują się z kulami przed działaniem. My też nim będziemy uzdrawiać, czyścić przestrzeń itd., ta część nieuświadamiana naszej istoty to robi. Cztery punkty, które przygotowują nam obiekt do działania. Jak mówimy o energetyce, to zło i dobro tym samym się posługuje (one i tak istnieją – różne wibracje). Tymi czterema punktami posługuje się też ten, kto innych terroryzuje, ma władzę nad drugim. Jak my tworzymy węzeł energetyczny – on to blokuje, przerywa ten wpływ. Cztery punkty ukazujące się w przestrzeni w obszarze objętym działaniem, symbolizują cząstki człowieka objętego rekonstrukcją, przeprogramowaniem. Robi się to podczas rytuałów. One są całkowicie czarne, poruszają się lub stoją w różnych konfiguracjach. Gdy odczytamy ich wartość ożywioną, czyli życia na 100% wtedy mamy do czynienia z cudem. Jeśli działasz i każdy jest w 100% nasycony, co chciałeś, się stanie. Dwa punkty znajdujące się poza plecami w obrębie pola stworzenia (w obszarze, gdzie czyszczona jest przestrzeń do działania), ale poza podstawową kulą energetyczną, lekko kłujące w plecy swoją obecnością, symbol odradzających się skrzydeł, które harmonizują całość człowieka i jego działania z obiektem zmian i Całością. Są bardzo ważne, gdyż w razie niewłaściwych działań mogących doprowadzić do destrukcji także obiekt uruchamiający działanie, równoważą wszystko i przejmują działanie na poziomie inicjowanym przez człowieka. Dlatego ten, kto jest zręczny, posługuje się swoją mocą. Własnej mocy można zlecić utrzymanie tego działania, a przynajmniej na poziomie umysłu, psychiki to ustawić. Jeden Czarny Punkt umysłu kotwiący człowieka w rzeczywistości energetycznej. Jego aktywność 100% oznacza całkowitą niezniszczalność jednostki ludzkiej. Czarny punkt oznacza, że mamy dojście do procesora, który tym wszystkim steruje. Jeśli masz, możesz wpływać. My praktycznie nie mamy, ma Wielki Psycholog, który ustawia ci umysł. W ten sposób programuje się ludzi podczas rytuałów. Atlanci stosowali magię, ona najpierw pomagała ludziom, jak ich zło przejęło, to główne centrum rządzone przez kapłanów, wtedy krzyż atlantydzki oznaczał ich połączenie z mocą, a pierścień atlantycki przejął zaprogramowanie. Ten, kto nosił pierścień, był poddany stałemu programowaniu. Kapłani rytualnie to uruchamiali, jego nadajnik odbierał i on wierzył we wszystko. Można sprawdzić punkt, czyli nawet jak własny umysł funkcjonuje. Przy 10% jest to śmierć energetyczna, zlikwidowanie duszy (a u niektórych to jest), to są zombi energetyczne, zaprogramowany człowiek. U fanatyków islamskich jest program – im się wydaje, że dobrze robią. Przy 10-20% życia w tym punkcie widoczne są stany chorobowe ciała fizycznego. Przy 10-30% widoczne stany chorobowe duszy, ciał energetycznych, 10-50% widoczne stany choroby duchowej. Choroba duchowa to odczłowieczenie. Jak tam jest 50-70% życia, to jest równoważenie wewnętrznych światów energetycznych, człowiek się budzi. To jest praca z umysłem, o której mówił Budda. Najpierw trzeba wszystko zrozumieć, przeprogramować i na siłę robić. Przyzwyczajenie swoje, a ty z tym walczysz. Przy 70-80% następuje równoważenie zewnętrznych światów energetycznych. To znaczy, że jesteś człowiekiem, powróciłeś do tego, kim byłeś. Wnikasz wtedy w Rzeczywistość zewnętrzną, ratując innych i integrując się z Całością. Przy 80-95% całkowite odrodzenie duszy, mamy do czynienia z nadduszą, która podróżuje po światach duchowych. A 95% to zmartwychwstanie, panowanie nad duszą, nad własną psychiką, nad myśleniem i emocjami oraz nad cząstkami ciała fizycznego. Ich świadomość umieszczona jest na poziomie duchowym (Jezus i Budda). Jeden Boski Punkt znajduje się powyżej wszystkiego, niczym Oko Boga patronuje życiu człowieka prawdziwego, nie jest wliczany do punktacji, ale obecny podczas cudu. 13 Promień, gdy fizyczno-energetyczny człowiek zespala się w działaniu z własną siłą duchową. Ci, którzy do tego doszli, byli ludzcy jak Jezus, Budda. Byli mistrzami panowania nad sobą w harmonii z Całością, szanowali i kochali wszystko, wtedy to ,,wszystko” było nimi. Jak kogoś nie lubię, to nie lubię części siebie. Jak jestem na poziomie duchowym, nie ma przejścia, bo na tym poziomie mojej istoty on a ja to jedno. Na poziomie Ducha Całości ja muszę na niego właściwie patrzeć, żeby od razu choroby w nim zniknęły. Patrzysz jak na własne dziecko, po Bożemu. Dla dziecka robisz wszystko, żeby twoja obecność była korzystna dla niego plus jakaś nauka (bo za niego wszystkiego nie zrobisz). Takie spojrzenie musi być na poziomie Ducha Całości. Punkt Zewnętrzny – on się nazywa Ten Punkt, niczym projektor w kuli wyświetla w sobie obraz człowieka, całego jego życia, poprzednich wcieleń. Dostęp do niego to Biała Księga Wolności w Świątyni Serca. Tam też jest 12 pomieszczeń współpracujących z tymi punktami, wszystko jest ze sobą połączone, Oaza Wzrostu na przeprogramowanie umysłu itd. Jezus dokładnie nam to tłumaczy, mówimy o Świątyni Serca, abyśmy wiedzieli jaką pracę trzeba wykonać, aby połączyć się z Bogiem na stałe. Ten Punkt decyduje o jego losie, zawiera spis i instrukcje wszystkich wypracowanych przez niego umiejętności, Aleja Zwycięstw i tam się odradzamy w nim, z niego korzystamy. Jest to zapis, archiwum wszystkiego. Umożliwia ich ujrzenie (poprzednich wcieleń, czynności, zdolności itd.) i obudzenie w stanie alfa podczas snu (fazie rem włącza ci się druga faza – alfa, wtedy budzisz się) lub podczas sesji regresingu, które są u nas wykorzystywane do uruchamiania wewnętrznego lekarza, nauczyciela i pocieszyciela. W stanie alfa trochę w dół, trochę w górę, człowiek wchodzi wewnątrz siebie i uruchamia mechanizmy rekonstruujące psychikę, ciało fizyczne, regulujące relacje z ludźmi i światem, ale wszystko, u nas, idzie z poziomu nadduszy. Punkt Śmierci może zabić, jego udział w wielu eksperymentach potrafi wiele zmienić. Sam ma nie ludzką naturę (my też musimy nauczyć się posługiwać energią przeciwną bez uruchamiania zła, trzeba się totalnie odciąć od zła, nie być tam obecnym). Potrafi być pułapką dla słabych psychicznie ludzi. Zbudowany został z mrocznej części istoty ludzkiej i najczęściej należy do ciemności, która wykorzystuje go do wejść w ludzką energetykę. To Czarny Bank Nasion. Tyle ile w nas w ciemności, tyle tu jesteśmy obecni. To jest to, co oni uruchomili. Wszystkie te punkty, plus człowiecza doskonałość i włączył się 13 Promień. Podpowiedź do 12 kręgów 12 Braci Białych, 12 Braci Złotych, 12 promieni zasadniczych, 12 punktów na hologramie, 12 Rycerzy śpiących pod Giewontem, 12 poziomów łączących z Duchem Świętym, czyli z Kosmicznym Łonem i słynna zapowiedź, gdy 12 się obudzi – 6 na Ziemi, czyli fizycznie obecnych i 6 niewidocznych, w połączeniu istot duchowych, wtedy całość się zespala i powstaje 13 Promień, czyli następuje otwarcie kanału do Boga.

Definicję – na podstawie Akademii Wiedzy Duchowej, wiedzy i nauk, Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska. Korekta: Maria Gładka.