ŁĄKI EDENU / POLA EDENU / POLANY POLAN

Łąki Edenu to świat ciszy, emocje nie działają, nie ma potrzeby myślenia, potrzeby nie istnieją. Tam inicjujesz procesy. Ale te procesy które tam inicjujesz, inicjujesz dla Siebie Wielkiego. Jak ty potem spadasz do człowieka fizycznego to tyle osiągniesz. Musisz być coraz bardziej doskonały wibracyjnie. A przejawem tego jest doskonałość energetyczna.

Czytaj dalej „ŁĄKI EDENU / POLA EDENU / POLANY POLAN”

KSIĘGA CIENI I CIENIE PRZESZŁOŚCI

Księga Cieni – coś co było bardzo dawno temu.  Wszystko to, co robimy, jest zapisane – to przypomina Księgę Akasza. To jest urządzenie, czyli jest to technicznie robione. To duchowa kamera, która wszystko rejestruje. To, co się wydarzyło jest w tej Kronice zapisane. Tam wszystko to, co było, istnieje jako żywe. Jak to oglądasz, przeżywasz tę scenę, czujesz grozę tej sytuacji, pęd powietrza, ruch wszystkich ludzkich energii, które tam były. To, co tutaj jest, to są cienie żywych ludzi. Choć ci ludzie odeszli i fizycznie nie istnieją, to tutaj są żywi, choć to są cienie. To, co się wydarzyło, jest, to oddziałuje na ludzi.

Cienie są żywymi ruchliwymi cząstkami. Podróżujemy swoimi myślami po Krainie Przeszłości i niechcąco ocieramy się o cienie. To istoty potężniejsze od duszy, jednak jeśli mówimy o cieniach, może też chodzić o cienie zapomnianych negatywnych historii, wszystkiego tego, co nie funkcjonuje, ale częścią siebie potrafi na nas oddziaływać. Więc mogą to być cienie choroby, echa ludzi, które w nas pobrzmiewają itp. To cienie poprzednich dokonań, są formą promieniowania, przenikają tę Planetę. Wiemy z czego powstała szara strefa i to jest jeden z elementów tych cieni. To energie zgrupowane jako potok niskiej wibracji. Jasna Strefa to rozbija, a Jasna Płaszczyzna blokuje. Te cienie są jakby żywymi, ruchliwymi cząstkami.

Jak ktoś będzie żył historią, wojnami, rozbiorami, starciami religijnymi itd. to ma styczność z cieniami – ta sytuacja jest w nim bardzo żywa. Ludzie ci, w zależności od tego jacy są, czy walczą ze złem i negatywne energie odbierają jako lekcje, motywację do tego, by wykorzystać historię (by w przyszłości wojen nie było), czy też nasyciwszy się tym, stają się coraz bardziej negatywni. Te cienie zawsze, ale w różnym stopniu, oddziałują na każdego i zawarte nawet u tego, który stara się być prawym, zostawiają negatywny ślad. Unikamy tego, gdy nie zaglądamy do przeszłości.

Są różne formy cieni żywych, które na nas oddziałują non stop: 

  • To o kim (czym) myślisz to cię motywuje – tym się stajesz. O czym myślisz to się staje, ty się tym stajesz. Należy żyć tym co chcemy by się stało. 

PRZEKAZ (wizja)

,,Jak myślisz o Bogu, o przyszłości, w której jest poprawność, to te wibracje cię przenikają. Wtedy łączysz się z czymś, co też miało miejsce na tej Ziemi, gdzie ludzie pracowali nad sobą – z Miastem Zwycięstwa, które już należy w swoim doświadczeniu do energetycznego obszaru Ziemi, czy z innymi cywilizacjami. Należy przestać żyć przeszłością, bo cienie żywych cię wikłają w spory, wojny itd., postępuje degradacja. Należy żyć przyszłością.

Ale można też żyć ideą. Artyści żyją przyszłością, dzięki temu mają wyższą inteligencję, wrażliwość. Oni korzystają z cieni żywych, ale tych cudownych, przyszłościowych.       

Należy uważać na to, czyje cienie żywych nas okrywają. 

Pojawiła się Postać z rozłożonymi rękami, widać tylko ramiona. To Jezus.

Podpowiedź:  

Kto z was Nim żyje, dla kogo to Ideał, kto o Nim myśli, kto pragnie, by On powrócił, kto pragnie, by stał u waszego boku, by część Jego Istoty była w was obudzona, by was przeniknęła i byście tak jak i On rozłożyli ręce. Kto o tym myśli? A my myślimy o wykorzystaniu drugiego człowieka, o sukcesach, niszczymy ludzi, albo uczestniczymy w zbrodniczych interesach. Mówimy o rozwoju duchowym, a On nas tego rozwoju duchowego uczy. Dla nas budował Miasto Orin, przygotował wszystkie lekcje, On, Jezus. Kto o Nim myśli, kto z Jego nauk korzysta?

By cienie nie działały trzeba utworzyć Dom Swój, prawdziwy, energetyczno-fizyczno-duchowy i trwać w nim, być z nim połączonym. Oriin na szyi lub inny wypracowany przez ciebie hologram pozwoli ci to odczuwać. W tym czasie patrz na ludzi tak jak patrzył Jezus: na brać, którą szarość pochłonęła, a gdy On szedł coś się zmieniało, choć potem wracało stare. Ale On miał plan, przygotował całe zmiany. Jezus te zmiany rozpoczął, w tym stuleciu je skończy, Pozwólmy sobie, by jedyne światło jakie tu trwa, a Jego Obecność jest z tą Planetą związana, by to Światło, jedyna zapora na szarość, na nas promieniała. Chciejmy, aby schemat, który towarzyszył Jezusowi, a umieścił go w przestrzeni, w naszej Świętej Geometrii, która otworzyła Most Tęczowy do nas samych, pozwólmy, by ten schemat Jego funkcjonowania stał się i naszym, bo to nasz Brat i Ojciec. Przyjmijmy Jego energetykę za własną, obudźmy Chrystusa tak, jak i On obudził, a cienie, szarość znikną raz na zawsze. Należy skupić się na świetle. To o czym myślisz, to Cię motywuje. Tym się stajesz.

Cienie Przeszłości i Księga Cieni ujmują nasze ziemskie wykroczenia i to nas obciąża (nie dotyczy to innych Planet). Dawno popełnione błędy mogą zacząć wychodzić i w tle działać. Przez to mogą człowieka atakować chorobami, niepowodzeniami w życiu. Należy je wykasować (w sobie i jeśli kogoś uzdrawiamy). Przy uaktywnionej Świadomości DNA cienie uciekają. Kasując Cienie i Księgę Cieni kasujemy programy, które kasują nasze działania. 

UZDRAWIANIE: otwieramy ręce (totalna radość) i dokładnie mówimy co chcemy zrobić: by ten człowiek był szczęśliwy, by usunięto mu Księgę Cieni i Cienie Przeszłości, by wszystko, co było błędne, zostało wykasowane. By udaremnione zostało wpisanie nowej Księgi Cieni i Cieni Przeszłości, by nie wpisano negatywnych programów. Pozwolić płynąć energii. 

Cienie przeszłości trzymają ustawienia, są aktywne przede wszystkim w tym życiu. Jeśli skasujemy ustawienia, człowiek nagle nie jest przymuszony do utrzymywania tego starego schematu. Jeśli żyjemy przeszłością, a nie marzeniami, to może się jednak to wszystko odtwarzać, bo sceny są zapisane w Bogu, tego nie zniszczymy. Ale przez ustawienia, jakie go łączyły z tym światem i oddanie Bogu sprawisz, że dużo więcej możesz ze sobą zrobić. Jednakże nie można tego robić bez miłosierdzia. Ważne jest, żeby został otworzony kanał duchowy.

Mogą być w naszej przestrzeni obecne osoby, których nie chcemy. Należy wystawić je wtedy poza nawias, poza swoją przestrzeń, bo ich macki, ich cień ogranicza, niszczy nam strukturę (cień byłego partnera, innych wydarzeń, niby usunięty, ale tu tkwiący zaburza rzeczywistość). Jak w podświadomości, tak tu, brud dawnych scen i powiązań istnieje. To jakby drugie, ukryte tło tej naszej przestrzeni. Jak usuniemy to, co niewłaściwe, poczujemy ulgę i to zaczyna jaśnieć. Inaczej zaczynamy funkcjonować w tym samym domu, w tej samej przestrzeni. To tak, jak byśmy wychodzili z dawnego kręgu pojmowania Rzeczywistości. 

Tu jest jeszcze inny moduł, który powiela stare błędy. 

Pokazali: nie jesteś z partnerem 10 lat, ale jego cień tu pozostał i choć o tym nie wiesz, w nowym związku zaczynasz powtarzać stare błędy, zaczynają cię irytować podobne sprawy, choć one są po 10-ciokroć mniejsze. Jak wykasuje się cień starego związku i tamtą osobę usuwasz z tych zapisów, nagle zmieniają się twoje relacje z obecnym człowiekiem (partnerem), którego widziałeś przez krzywą perspektywę tamtego związku. Wyczyszczenie całości sprawia, że reagujesz inaczej w stosunku, nawet, do ośrodków systemowych, sytuacji i ośrodków przestrzennych itd. Nasz odbiór jest bez lęków, zmienia się perspektywa widzenia i działania. Można ustawić własny umysł, który nas ogranicza w woli, w odwadze itd. Można zobaczyć jak przykre wydarzenia z rodziną, najczęściej z okresu dziecięctwa położyły tu elementy naszej mocy. 

My sami wkomponowaliśmy w siebie różne ukryte mechanizmy i temu podlegamy. Ludzie, którzy kłócą się między sobą i w mieszkaniu, w którym są, całą przestrzeń nasycą niesnaskami, nienawiścią, jak później wyprowadzą się, to ktoś, kto wejdzie na ich miejsce nie może się tu odnaleźć, czuje się jak w nawiedzeniu. 

Trzeba tę przestrzeń raz na zawsze wyczyścić z ograniczeń, które sobie sami postawiliśmy. Całą przeszłość usunąć, to ma nie być na nas oddziaływujące. To jest zapisana przeszłość, ona jest energetycznie zmaterializowana. Należy to usunąć, żeby te śmieci, te klony, te odpowiedniki realnych klonów na nas więcej nie oddziaływały. To dlatego też ludzie mają wielki problem z rzuceniem palenia. Niby chce, program się wprowadzi, ale on wchodzi do domu człowieka, który palił i to jest zapisane, ściany krzyczą: “pal, pal”! Ty powtarzasz stary schemat, a to działa z przestrzeni. Jakby diabełek podpowiadał: “Duś się, wykończ się! “ 

Jak jesteś już u siebie, jak wszystko jest wyczyszczone, nagle, gdybyś miał nawet czakramy, to one się rozlewają, znikają i całe twoje ciało jest jednym, wielkim czakramem, jest bielą. Ono się nie lęka, ono się nie boi, ono jest w Jasnej Płaszczyźnie, a więc jest chronione. 

Budowaliśmy mury ochronne, żeby z zewnątrz nic do nas nie wpływało, mieliśmy Dziuplę, Jasne Płaszczyzny, ale stare struktury ciągle utrzymywaliśmy w naszym ciele przestrzennym – podstawowy błąd. Jak to się zrobi, wyczyści, przedmioty przepromieniowuje, czyli wymaże, zdezaktualizuje, to w domu wtedy spokojnie żyjesz, to jest Dom Twój. To samo można zrobić w miejscu pracy i innych. Możesz swój dział pięknie wyczyścić, ustawić po swojemu. Głos: “Masz prawo, to działaj!”  Nasze ciało egzystencjalne może to zrobić. Tak naprawdę ono nam tylko podpowiada, co by chciało .   

Teatr cieni zaczyna się w rodzinie, gdzie ludzie się nie kochają, ale chcą ze sobą być. Jeden próbuje zmusić drugiego, żeby on robił to, co ten chce i że niby z własnej woli (wzbudza wyrzuty sumienia). Jest takie urabiane kogoś, by winę za rozpad itd. zwalić na niego, wtedy jest wybielony w swoich oczach. Jest tu też forma zastraszania, a strach jest narzędziem ciemności, zła. 

Klasa Cieni.

Klasy są ze sobą powiązane, jedno wynika z drugiego, z nim się zazębia. To jak szedłbyś po drabinie, szczebel za szczeblem i coraz wyraźniej odsłania się Rzeczywistość. Wszystko zaczyna się układać w jedną całość.  Klasa Cieni mówi o tym, co spowija ludzką duszę. Duch się w to nie bawi, ale przejawia poprzez duszę, jak dusza jest niskowibracyjna, nie jest z nim połączona, Duch nie może nic zrobić, przejawić się przez nią. Mówimy o mroku, o cieniach, które spowijają ludzką duszę, które utrzymują w przeklętej, energetycznej, więziennej przestrzeni. Ciemny las, chaos, mrok wydarzeń, jakichkolwiek doświadczyliśmy, samemu je produkując. To co było, ożywa. Cokolwiek, kiedykolwiek w tej przestrzeni zostało źle zrobione, przenikało to niecność, jest cały czas ożywiane. Przez niskowibracyjne tło cały czas wpływa na nasze myśli, emocje i kształtuje nasze wibracje. 

Dlatego jesteśmy depresyjni, niechętni, odrzucający innych a nawet siebie, to że żyjemy. Kiedy czyścimy przestrzeń, tego nie możemy wyczyścić. Możemy zmienić warunki energetyczne, przestrzeń fizyczną, ale jak człowiek nie przestawi się na bycie czystym w myśli, słowie i czynie, znów zacznie produkować nieciekawe wizje, emocje ruszą w przestrzeń a chore ścieżki losu, na których podporządkowuje się innych, znów tworzą przyszłą Rzeczywistość. Są jeszcze te wszystkie ścieżki losu, echa tragedii, które już zostały stworzone, to istnieje, to jest doświadczenie, jedyne bogactwo duszy i Ducha i to nie może zniknąć. Ten świat tak skonstruowano, by poprzez historię, Duch, dusza i ciało fizyczne człowieka wciąż były zakorzenione w martwym czasie. Czytając o Hitlerze, utrzymujesz tę wizję, budzisz go z grobu itd., też oglądając takie seriale utrzymujemy i wzmacniamy przeklęte programy. Ożywiamy cień przeszłości przez takie współczesne filmy, współczesne myśli, przez działanie przeklętego systemu. Cieni skasować nie można, one istnieją.   

To ty człowieku musisz zrozumieć. Nie żyj przeszłością, żyj przyszłością ale twórz przyszłość taką, jaką chcesz, by była: po Duchu, w jedności, we współtworzeniu i nie bój się, że się to nie uda. Jak chcesz, powoli będzie się to kształtować. Zachęć do tego najbliższych, znajomych, przedstaw im model, który pochwycą i zechcą z tobą wcielać w życia (mniej pijmy, nie bijmy dzieci, więcej dajemy od siebie).

Cienie istnieją, to bogactwo, doświadczenia. Tam jest zaklęta nasza moc. Te cechy trzeba mieć, ale dążyć do właściwego celu. To co było, jest cenne, ale nie róbmy tego więcej, zmieńmy to i zachęćmy do tego innych, a za jakiś czas odczujemy, że coś się poprawia. Zobaczymy, że świat może inaczej wyglądać i nadajmy mu nową barwę

Góra pokazuje to tak : 

,,Siedzisz przed swoim domem, jesteś duży i niewidoczny, masz 10 m wzrostu. Umarłeś, ale żyjesz, ale żywi cię nie widzą. Obserwujesz wieś, ludzie się biją, żrą itd., żyją w zakłamaniu i iluzji. Jesteś tym przerażony. Widzisz, że trzyma ich schemat, który ukształtował ich postawę, a który wynika z arytmetyki mroku, diabła i funkcjonujących cieni. Patrzysz rok, dwa, trzy i mówisz: “Na początku było to OK, bo poznałem, zrozumiałem jak to działa, ale już nie muszę się temu dalej przyglądać. Już wiem o co chodzi w ludzkim cierpieniu i oddzieleniu, teraz wyświetlę inny obraz.”

Jest podwójny obraz, siedzisz i widzisz jak wszyscy się bawią, są radośni. Nakładasz drugi film na ten pierwszy, realny. Jak to wyświetlasz systematycznie co jakiś czas, jak tym żyjesz, on zacznie oddziaływać na innych, nawet przy normalnym wzroście. Wtedy nie cienie przeszłości tylko światła przyszłości zaczną wpływać na ludzi i kształtować ich nowy wzór.

W tej Klasie mamy zrozumieć, wybaczyć, docenić poprzednie nasze wcielenia. Byłeś na Syberii, w obozie, w szaleństwie energetyczno-duchowym i mordowałeś innych, bo tak ci kazali, strach to wszystko warunkował. Ludzie żyli w opętańczym schemacie. To samo dzieje się teraz. Nie narzekaj na tych co źle robią, są zagubieni, ich czyny są niewłaściwe. Ty, wyświetlając przyszłość świetlną będziesz ich zmieniał, przez to ich czyny też staną się inne. Nadejdzie dzień (jesteś nieśmiertelnym, nie w tej, to innej postaci tu będziesz), kiedy podejdą do ciebie i powiedzą: “Przyjacielu, ile tu siedzisz, gdyby nie ty, nie potrafilibyśmy ciebie dostrzec, dopiero teraz, jak jesteśmy w tym stanie, widzimy ciebie i to co zrobiłeś dla nas. Jakie twoje imię?”  

Jezus. I zawsze między wami byłem. 

Umarli zło zabrali ze sobą (to, które im wyrządziliśmy też). Cienie przeszłości mogą to przypomnieć, co inni zabrali ze sobą do grobu (nasze zło). To na nas oddziałuje i ogranicza nasze wzrastanie. Jeśli Bóg nie udzieli swojej pomocy, człowiek nie jest w stanie tego wyczyścić (działa Prawo Łaski). Jak jesteśmy w Bogu, prosimy dla siebie i dla innych, by to zostało wykasowane, bo działa negatywnie na wszystko – na nasze przeznaczenie, wzrost, sukcesy w życiu. Czasami te śmieci mogą być tak silne, że uniemożliwiają funkcjonowanie. 

Trzeba te śmieci zlikwidować: Zobaczyć śmieci – świeca w ręku i palić. Naprawić Księgę Życia i Śmierci

Medytacja:

https://www.popko.pl/upload/modlitwy/2013%2009%20cienie%20zywych%20ludzi.mp3

ZOBACZ TEŻ: CUDA Z JANEM

ZOBACZ TEŻ: UZDRAWIANIE

Definicję opracowano na podstawie materiałów Akademii Wiedzy Duchowej Zbigniewa Jana Popko, zredagował Daniel Kamradek.