OD REDAKCJI

„Z jednej strony poznajesz, z drugiej wzrastasz, z trzeciej wychodzisz z tej gry, itd. Tu jest wiele rzeczy jednocześnie. Wszystko zależy od tego, do czego będziemy dążyć. Ja tylko podpowiadam jak się w tym wszystkim odnaleźć… ”
Z. J. Popko

„Wiedza leży w nas, a nie w cudzych książkach… Uruchomić jasnowidzenie i jasnowiedzenie, i będzie po kłopocie…”    
Z. J. Popko – www.popko.pl

Drogi Czytelniku,

Encyklopedia Wiedzy Duchowej oparta jest na wypowiedziach ustnych i przekazach Zbigniewa Jana Popko – nauczyciela świadomego życia – mistyka, mistrza medytacji, założyciela pierwszej bezpłatnej szkoły rozwoju duchowego.

Dbamy o to, by udostępnione przez nas definicje były zgodne ze źródłami jakie posiadamy, a przekazy nie były zmieniane, gdyż każde zawarte tam słowo ma znaczenie. Czytaj je intuicyjnie, czytaj otwartym sercem – na ile umiesz je otworzyć. Nie czytaj intelektem. Intelekt tu jest raczej przeszkodą, o ile tak obrazowo można to nazwać.

Warto wracać do haseł, które nas interesują w różnych odstępach czasu. Wiedza w nich zawarta wprowadza przemiany na wielu poziomach. Rozumienie poszczególnych terminów wynika nie tylko z aktualnego stanu wiedzy (pojmowania i osobistych doświadczeń), ale też podlega przemianie, ewolucji, zależnych od indywidualnego wzrostu. Definicje posiadają wartość rozumianą na rożnych wymiarach i poziomach.

Naszym celem jest przybliżenie i propagowanie Uniwersalnych Prawd Duchowych, nauki, wiedzy i narzędzi do budzenia świadomości, dostępnych dzięki Akademii Wiedzy Duchowej Zbigniewa Jana Popko. „Budzenie świadomości to nie tylko poprawa zdrowia, samopoczucia psychicznego, lepsze stosunki z ludźmi i powodzenie w życiu. To pełne odnalezienie się w sobie i świecie, którego nie sposób z niczym porównać.

Jedno jest pewne – kto raz posmakuje prawdziwego kontaktu z własną świadomością, ten nigdy tego nie zapomni, a wszystkie techniki i wiedzę, które to ułatwiają można znaleźć na stronie popko.pl.”

Redakcja

JAK KORZYSTAĆ Z ODRUCHU PIERWOTNEGO

ODRUCH PIERWOTNY jest wszystkim, co jest ci potrzebne do odnalezienia się w tej Rzeczywistości. W tamtych przestrzeniach odruch duchowy to nie jest impuls, to jest dokładne widzenie horyzontu przed sobą – ty wiesz, o co chodzi. Gdy kieruje tobą odruch pierwotny, to on w wymiarach duchowych jest postrzegany jak otwarty horyzont – ty nie myślisz – on pokazuje ci, co jest poza losem. Odruch pierwotny wywołany jest Głosem Bożym, czyli jest podpowiedzią płynącą z najwyższych naszych poziomów. Jest to coś, co wykracza poza tę Rzeczywistość.

Mówiono zawsze o tym, by być dzieckiem. Jezus mówił – „Bądźcie jako dzieci, a odkryjecie swoją moc”. Dziecko budzi się z odruchem pierwotnym, czyli prawdą o sobie. Jest ufne, ale zabija się w nim duchowy atrybut poprzez węzły karmiczne, nakazy, zakazy i inne. To powoduje strach i trzeba się odruchu pierwotnego na nowo nauczyć.

Metody jak korzystać z odruchu pierwotnego: 

TRYB NA DZIECKO – w nas budzi się dziecko w pampersie. Jesteśmy małym, prawdziwym człowiekiem, zna nas cały świat. Trzeba to odczuć – tę jego nieporadność. Stajemy się dzieckiem. Wchodzimy w ten stan, w modlitwę i jako dziecko załatwiamy sprawę, albo dajemy się prowadzić, bo może podpowie coś ważnego, na co nie zwróciliśmy uwagi. Odzyskujemy to, co do nas należało. Dziecko łamie tu zewnętrzne wartości systemu, czepia się i widzi tylko to, co jest korzystne. Z drugiego człowieka wyłapie to, co jest w nim szlachetne, duchowe. Natura człowieka, gdy patrzy na niewinność, jest taka, że w przypadku dziecka może sobie pozwolić na to, by być prawdziwym człowiekiem. Dziecko wychwytuje z tych osób to, co najlepsze. W tym trybie rośnie nowa zaradność życiowa, pokazują, jak rzeczywistość wygląda i co masz zrobić. W tym trybie budzisz Moc Duchową i jak zrobisz to, co ci pokazują, co widzisz własnymi oczyma, wtedy kształtujesz przeznaczenie.

Dzięki temu powoli stajemy się tacy, jacy byliśmy jako dzieci, a przy okazji uczymy się czuć to, czym jest odruch pierwotny. Nagle w drugim człowieku widzimy to, co widzi dziecko – przyjaciela, pomoc i to jest czyste. Załatwianie sprawy w urzędzie – urzędnicy też czekają na to, by przyszedł ktoś uśmiechnięty, wesoły, ci ludzie wreszcie nie są systemowi. Dziecko łamie system i znika nasz lęk. Dziecko pokazuje oczywistość, problemy są nie nasze tylko chore, systemowe – baw się i nie przejmuj się tym. W miarę życia traci się nasza duchowa pierwotna natura, wytracamy ją z każdym fałszem, uderzeniem systemu. A nasza moc tylko tam jest ukryta. Musimy to zrozumieć. Mamy cały czas być dziećmi.

TRYB NA PIJAKA – ma inny charakter i odnosi się do innej części naszej natury, ale tak samo jest odruchem pierwotnym. Wchodzimy w stan totalnego upicia (w wyobraźni, w modlitwie). Cały świat o nas wie – media, przyroda itd., każdy nas zna. Musimy wejść w ten stan i go odczuć. Albo idziemy załatwiać swoje sprawy, albo dajemy się prowadzić. To ta sama pula nagród duchowych mimo różnicy w podejściu. Odtwarzamy kolejny element duchowej doskonałości w sobie.

Ten stan:

  • Uwalnia od lęków energetycznych, pokazuje, żeby np. zmienić postawę.
  • Nie patrz na to jak cię oceniają, to problem tych, co cię oceniają. Wszystko jedno, co o nas myślą inni, to ich sprawa. Patrz na to oczami pijaka – rośnie wtedy pewność działania.
  • Tu też wzrasta zaradność życiowa. Tu nie chodzi o to, by czasem z tego korzystać, ale by obudzić tę część naszej natury. Przypomnienie sobie tego stanu uruchamia właściwe widzenie.

    W trybie „na pijaka” łamiemy przeszkody w drugim człowieku. Jest to tryb pewnej komunikacji (mowa o pozytywnych pijakach), to otwarty port komunikacji, można się ze wszystkimi porozumieć.

TRYB NA BOGA – jeśli ktoś podlega mrokowi, czyli prawu tamtego świata, to może tu odczuć potrzebę podporządkowania drugiego człowieka (uważać, jaki Bóg się obudzi). Tu trzeba totalnie odczuć Boga w sobie (jest to trudne). Jako Bóg jestem niezniszczalny, nie do tknięcia, mogę być niewidzialny, znika zagrożenie, nie istnieją lęki. Zaczyna nam tu zależeć, by się ludzie nie męczyli (nawet chcąc mi dołożyć), by było Światło, by ich uzdrowić, ktoś jest ważniejszy niż ja. Najważniejsze w tym trybie to odczuć wszystko-możliwość.

W tym trybie:

  • Odczuć to, co z trudem dociera – że Bóg istnieje wiecznie i że jest cierpliwy.
  • Jak jesteś mocniejszy, dajesz komuś iść pół kroku przed tobą (jest współtworzenie, nie ma tarć).
  • Jak nie skasujemy umysłu, to świadomość nie utrzyma wprowadzonych zmian.
  • Bóg nic nie musi (tego się uczymy), troski znikają.
  • Człowiek się nie liczy, liczy się tylko jego działanie – to, co wnosi po drugiej stronie. W Boskich przestrzeniach nie ma nas, jak nic nie stworzymy (tylko co będziemy tworzyć – Światło czy Ciemność?).
  • Tutaj nie ma żadnych ograniczeń, żadnych przeszkód w nas. Jak dążymy do jakichś celów, przeszkody są w nas, nie na zewnątrz. Tu w tym trybie możemy sobie pozwolić na normalność, na bycie stanem (a to już jest).
  • Ograniczenia są na poziomie fizycznym, energetycznym, duchowym. Na poziomie Boskim znika wszystko i drugi człowiek nie stanowi zagrożenia. Nagle normalnie się żyje. To, co było nie należało do nas – umysł, programy.

Zobacz też:

Zmiana osobowości dokonały sposób na stres i strach. Wreszcie można swoje sprawy załatwić na tip-top – https://youtu.be/w-GwbHc-wZw

Definicję – na podstawie materiałów Akademii Wiedzy Duchowej, wiedzy i nauk Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska, zredagowała: Maria Gładka.

PUSTA PRZESTRZEŃ II

My, Świadomość, mamy zakodować w sobie raz na zawsze, że jako Świadomość znajdujemy się w Pustej Przestrzeni – tu nie ma nic.

To jest tak jakbyśmy znajdowali się w ścianie Złotej Kolumny i wtedy my mówimy, że Pusta Przestrzeń znajduje się wewnątrz, jak i na zewnątrz Kolumny. Ściany Kolumny – nie są uznane za Przestrzeń. Natomiast gdybyśmy zmniejszyli się do wielkości cząsteczki, to okazałoby się, że te ściany Kolumny, to także przestrzeń, to sito. Oczka, albo ścianki oczek, jak siatka są 50 mln razy mniejsze od pustej średnicy tych oczek. Od tych przestrzeni między jądrem, a zewnętrzem atomu, czyli protonem, a neutronem. Jednakże w naszym świecie ściany tej Kolumny istnieją i chodzi o to, by mieć większy wpływ na całą Przestrzeń, czyli na to co umownie jest stałą materią, a w rzeczywistości i tak jest Przestrzenią.

Czyli na to co jest: 

  • wewnątrz Kolumny, 
  • poza Kolumną, 
  • jak i na jej ścianie.

I wtedy Światło Zbawienia, które jest na szczycie może nieść tę pomoc. Nie może być jakichkolwiek przeszkód, gdy do akcji wchodzi Światło Zbawienia.

My, Świadomość, mamy zakodować w sobie raz na zawsze, że jako Świadomość znajdujemy się w Pustej Przestrzeni – tu nie ma nic. 

Ściany Złotej Kolumny, budynek na naszej Ziemi, Planety, Słońca – to tak naprawdę też jest Pusta Przestrzeń. 

Dla nas, ,,gęściaków’’ – to jest materia nie do przebycia. Ona na nas oddziaływuje, ale gdy chcemy działać na coś z poziomu STWORZENIA, czyli Macierzy, Programów, Form czy Biologii – poziom ,,0’’, to nie możemy brać pod uwagę ścian Kolumny. To nie istnieje.

Dla nas, gdy jesteśmy właśnie (umownie) Duchem nie ma granic. Wszędzie możemy wejść i każdą cząstkę zmienić, przemienić, itd – I TO TRZEBA ZROZUMIEĆ.

Więc ściany Kolumny dla Boga, który siedzi w środku nie istnieją, ale są jego cudowną ochroną ponieważ TU nie wejdzie nikt, kto by mu zepsuł humor (obniżył poziom wibracji) – najwyżej nie będzie rozmawiał, ale pozwoli mu się uczyć. Uczyć swojej wewnętrznej mądrości. I właśnie musimy odczuć to, że tak naprawdę podstawą tego, w czym jesteśmy jest PUSTA PRZESTRZEŃ, a nie ograniczenia w formie Materii.

My się materią bawimy, ale funkcjonujemy w Pustej Przestrzeni. POZWÓLCIE SOBIE TO ODCZUĆ – to zakodować, A Magia zaklęta w Artefaktach znacznie wzmocni zakres swojego działania.

Jesteśmy na poziomie Biologii, która wszystko przenika, do wszystkiego dociera, ponieważ jest Pustką – a dociera do Jednego Punktu – który jest WSZYSTKIM.

Jedność obowiązuje tych, którzy nie korzystają z Pustki. 

Przykład:

  • Muszę być w jedności z drzewem – żeby nie pożarło mnie . 
  • Muszę być w jedności z Tyranozaurem – żeby mnie jednak po plecach pogłaskał.

Muszę układać się z Materią. 

Natomiast kiedy jestem w Pustce, to przez nią mogę wpływać na drzewo, żeby mnie nie pożarło i na Tyranozaura, żeby dwie godziny mnie po plecach drapał. To warto zapamiętać – bo to jest kluczowe doświadczenie.

Pustka jest podstawą Istnienia, bo paradoksalnie to na Niej, niczym na fundamencie wszystko się utrzymuje. Czyli Przestrzeń, jak i ściany KOLUMNY w niej się znajdują.

Przestrzeń wewnętrzna Złotej Kolumny i poza nią, jak i ściany Kolumny w niej się zawierają – ODCZUJ TO.

Stań się tym, a zrozumiesz, że Jedność z Materią jest ci niepotrzebna, że nie trzeba nad nią usilnie pracować. Wystarczy stać się podstawą wszystkiego, by było tak jak zechcesz.

Już nie musisz się układać z Tyranozaurem, by zagrać z nim w karty. Nie musisz fundować mu piwa i opowiadać bajek. Wystarczy, że w swoim chceniu ograniczysz się do gry w karty – a i on to polubi.

ZOBACZ TEŻ: Akademia Wiedzy Duchowej – popko.pl

Definicję opracowano na podstawie materiałów z Akademii Wiedzy Duchowej Zbigniewa Jana Popko, zredagowała Beata Rosołowska.