TRUP

TRUP – tu mówimy, że coś się stało i nam się wszystkiego odechciało. Nie chcemy, nie słuchamy, wycofaliśmy się, staliśmy się „zombie”, izolujemy się – niczym trup – w kontekście energetycznym.

Trup, sytuacja – tu nie chodzi o cmentarz – jest to stary sposób reagowania, np. na stare lata w trudnej sytuacji uciekasz, reagujesz po staremu. Sytuacja życiowa cię przerosła. Chodzi o to, że my (jak nas sytuacja życiowa zmoże, łamie, bo jest ciężko) wpadamy w samourok, w zniechęcenie, w niewiarę, że będzie dobrze. Samourok mówi o stresie, o początkach depresji, albo o takim chwilowym stanie, o takim charakterze. Ale jak jest TRUP to znaczy, że mamy te stany ugruntowane. Psychika jest zmieniona, umysł wypaczony, ciało fizyczne zdegradowane i w pobudzeniu atakujemy innych, albo jesteśmy zamuleni i nawet myśli pozbierać nie możemy, bo to się przelewa w głowie jak jakaś galareta. Trup to jest nieciekawa sytuacja.

Czytaj dalej „TRUP”

TWARDNIENIE

Nie wszyscy wiedzą, czemu pracując nad sobą nie potrafią być doskonalsi. My mówimy o trwającym jakiś czas zapisywaniu naszej prawdziwej energetyki, czyli jak kocham człowieka jakiś czas, to dopiero tak się przyzwyczajam, że staje się to wartością trwałą. Jak jakiś czas utrzymuję ten stan to pozwalam, by mnie sfotografowano w tym stanie i by to się stało poprawne. Oni u Góry nazywają ten proces twardnieniem, bo to jest stan utrzymywany – zapisuje się w ludzkim DNA. Ale też DNA musi być do tego przygotowane. Bez współpracy z duchem jest to praktycznie niemożliwe. Co to oznacza?

Czytaj dalej „TWARDNIENIE”