CZAKRAMY

Czakramy to pułapka na naiwnych. Są tym samym, co kościół dla szukających Boga. Oferują uzależnienie miast wolności. Czakramy to umowny wzór nadany „prostej” istocie ludzkiej, który początkowo miał służyć kontroli wewnętrznych energii. Z czasem stały się symbolem udręki i zacofania, stały narzędziem, dzięki któremu siły ciemności i ludzie zaczęli podporządkowywać sobie naiwnych, szukających Boga i harmonii ludzi. Dziś są czymś w rodzaju kajdan, bez których zdjęcia podróż ku owemu Światłu, ku duchowej wiedzy jest po prostu niemożliwa. Czakramy to energetyczne niewolnictwo. Żaden z wyzwolonych mistrzów ich nie posiadał. Dopóki ich nie skasujesz, zawsze będziesz podlegał woli sił potężniejszych od siebie. Wszyscy Wielcy Mistrzowie kasowali je, by wyzwolić się od ograniczeń. Ezoteryka odwrotnie: w celu kontroli ludzi promuje niewolniczą energetykę. Ezoterycy, choć o tym mówią, nie mają żadnej prawdziwej wiedzy na temat czakr, świadomości i rozwoju duchowego. Jak zahipnotyzowani powtarzają to, co wysmażyli przed tysiącem lat im podobni ezoterycy i jeszcze są z tego dumni. Problem zaczyna się wtedy, gdy swoją nieistniejącą wiedzą wchodzą w szkodzące ludziom doświadczenia. Z nimi to jak z kościołem: byle klienci wierzyli, że iluzja jest rzeczywistością, a ich słowa – prawdą…

Uruchomienie kundalini to nie oświecenie, to otwarcie kanałów, które umożliwia podróż wewnątrz siebie. Tego nie udaje się otworzyć pracą z czakramami. Oddychanie swoimi cząstkami zewnętrznymi powoduje, że od głowy włącza się pole elektromagnetyczne
całe, mózg, umysł zaczyna pracować w kilka sekund. Czakramy to centra świadomości, w których nasze zachowania są w jakiś sposób grupowane, programowane i kodowane w DNA. To spis informacji, obsługi nas samych ukryte w DNA w każdej komórce, w każdej cząstce energetycznej. Jak to zgrupujemy możemy się skrzywdzić. Każda cząstka musi cały czas ciągnąć energię ze wszystkiego. Praca ze świadomością to jest praca z całością istoty a nie z czymś, gdzieś wypunktowanym. Mamy własne źródło energetyczne, nie musimy jej ściągać z zewnątrz, przetwarzać. Uwolniona od schematów systemowych czyli energetycznych uzależnień cząstka (ta, z której składa się istota ludzka) już sama bez trudności otwiera wewnętrzny kanał komunikacyjny z pozostałymi wymiarami wewnątrz siebie czekając jedynie na to, by jej śladem podążyła dusza, by dane jej było połączyć się ze świadomością energetyczną, potem duchową i boską. Człowiek składa się z niezliczonej ilości cząsteczek, wkomponowani w nie jesteśmy. One wyświetlają wszystko, nas i nasze powłoki, zwierzątka i ich powłoki itd. Każda cząsteczka musi się w sobie obudzić. Na poziomie świadomości energetycznej jesteś powiązany z całą świadomością ludzi na planecie, budząc na poziomie świadomości duchowej jesteś powiązany ze wszystkimi ludzkimi istotami w kosmosie. Kiedy wszystkie cząsteczki się budzą są indywidualne a jednocześnie wspólne, bo osobowe, nagle całość się ze sobą komunikuje. Jak serce się otwiera promieniuje na całość istoty ludzkiej i na poza zewnętrze, obejmuje wszystko to, z czym styka się człowiek, świadomość tworzy gigantyczny umysł. Prawdziwe niebo jest w głębi każdej cząsteczki. Jak się rozproszysz w sobie i twoja świadomość całości w tobie zamieszka, to przy 80% świadomości one zmierzają (cząstki) ku źródłu, ku tobie, tworzy się potężna świadomość, zbiorowa istota.

JAK TO DZIAŁA : Czakramy dotyczą przedewszystkim 7 wymiarów, czyli człowieka fizyczno-energetycznego. Czakram chwyta wszystkie cząsteczki dostępne człowiekowi na danym poziomie, czyli ciało fizyczne, egzystencjalne, mentalne itd. Wtedy te cząsteczki nie mogą między wymiarami, między sobą się porozumieć, ani między sobą we własnym wymiarze, tylko do jakiejś cząsteczki i dalej informacja ginie, ponieważ czakram to wszystko trzyma. Jak z kimś przebywamy i ktoś jest mocniejszy od nas, kto posiada taką samą energetykę, to swoimi czakramami nakłada się na nas i przejmuje kontrolę nad emocjami. Dlatego jak mamy do czynienia z człowiekiem rozemocjonowanym z więzienną strukturą czakramów, to jego energetyka wchodzi w naszą i robi z niej pobojowisko. Dlatego myśli, emocje, projekty innych osób na nas przechodzą i nami zaczynają rządzić.

W rozproszeniu człowiek czuje obecność wszędzie, to jest zupełnie inna forma egzystencji. Jak w każdej cząsteczce czakram jest obudzony to w rozproszeniu daje niesamowitą wolność. Czakramy w cząsteczkach istnieją, bo bez tego nie byłoby komunikacji. Jeśli by ich nie było, nie byłoby przejść między cząsteczkami i wtedy zamarlibyśmy w jednej chwili, nic by nie funkcjonowało, albo ktoś by nami sterował. W rozproszeniu trzeba się na nowo nauczyć żyć. Każda cząsteczka jest umieszczona obok siebie i każda kiedy jesteśmy w rozproszeniu ma kontakt z innymi. Jak w jakimś miejscu jest zderzenie, ognisko zapalne to inne i tak dobrze działają i informują pozostałe części istoty ludzkiej, że jest źle. Natomiast człowiek będący w strukturze więziennej czakramów, zbyt późno orientuje się w jakiej sytuacji się znalazł. W rozproszeniu cały czas czujemy co się dzieje i szybko możemy zareagować, dzięki czemu stajemy się dysydentem naszego życia jak i głównym generalnym zarządzającym. Jednocześnie jesteśmy sobą i sobą kierujemy, czujemy co jest i we właściwym czasie reagujemy. Należy zlecić swoim cząstkom, by same o wszystko dbały, a one mają połączenie z Najwyższą Inteligencją, bo są jej wyrobem. Dzięki temu człowiek może śmiało mówić, że zawierza się Duchowi Świętemu, bo on działa i dzięki temu właśnie, czwarty Umysł nasz tym wszystkim steruje, bo wszystko w rozproszeniu jest z sobą powiązane. Ja jako Świadomość lub jeszcze psychika zlecam i to się dzieje.

O CO TOCZY SIĘ WALKA : Gdy człowiek zacznie budzić własną świadomość i z wolnego wyboru zechce przynależeć do większego zbioru jednostek np. poprzez zostanie mieszkańcem Edenu, wtedy zaczyna uczestniczyć w budowie wspólnego potencjału, wyższego. Gdy świadomość energetyczna osiągnie wartość 60-70% wtedy indywidualny potencjał jednostki zaczyna zasilać centra mocy Edenu nic nie tracąc ze swojej indywidualności (na początku czerpiemy energię z Edenu), która z wolna przybiera charakter osobowego. Po pewnym czasie obywatele Edenu osiągają większy potencjał niż źródło mocy Edenu. Jak ten wspólny potencjał się otworzy wyrównywany jest spadek energii, podnoszony bilans energetyczny, biologiczny, człowiek jest znowu pełny, chce mu się żyć. Człowiek sam staje się źródłem. Faza przejściowa, to funkcjonowanie gdy świadomość energetyczna jest obudzona na poziomie 50-60%. W człowieku zaczyna przejawiać się prawdziwe prawo i zasady energetyczne. Zasady energetyczne muszą zostać poznane w 100% a duchowe w 20%. Jak przekroczy się poziom jaźni zaczyna się następna faza, włącza się świadomość energetyczna w pełni. Od zawsze toczy się wewnętrzna w przypadku dusz i pozawnętrzna w przypadku Edenu walka o stworzenie jak najwyższego pola wspólnego potencjału gdzie indywidualność zawsze będzie miała takie samo prawo do rozwoju jak i wspólne, osobowe. Znaki Ojca, Orin i Dziupla są narzędziami takie procesy wspomagającymi. Skasowanie czakramów sprawia, że ta struktura pęka ale jeśli człowiek nie pracuje nad sobą to odżywa w ciągu 2-3 dni. Jak człowiek pracuje nad sobą i ugruntowuje zmiany to kasowanie struktur mamy w modlitwach, kasowanie cierni, łańcuchów, niskich wibracji, jesteśmy lżejsi, łatwiej przyjąć nową formułę nas, człowieka energetycznego, duchowego. Energetyka do nas należy, więc musimy być w rozproszeniu, każda nasza cząstka musi być obudzona w świadomości, we własnej mocy, wtedy dopiero jest potencjał.

ZOBACZ TEŻ: Rozproszony człowiek

Medytacja 0,4-1700Hz.Gongi. Misy. Budzenie świadomości poprzez wejście w stan rozproszenia… https://youtu.be/sl5ewopyw-w
Mysterious crop circle. Kręgi zbożowe. Rozproszenie czakramów drogą do energetycznej wolności. https://youtu.be/TusbgytWsWE

CZAKRAMY – czyta Barbara Cieślik. Definicję – na podstawie wiedzy i nauk Zbigniewa Jana Popko – opracowała Anna Mularska.